Niedawno w rząd Australii ogłosił, że zamierza usunąć z książek szkolnych określeń „przed narodzeniem Chrystusa” i „po narodzeniu Chrystusa”. Używane w zachodniej cywilizacji określenia zostaną w książkach zamienione na BCE (przed naszą erą) i CE (nasza era). Arcybiskup Sydney, Peter Jensen, nazwał nowe nazwy „nic nie znaczącymi”. Jego zdaniem decyzja władz jest próbą usunięcia z historii Jezusa Chrystusa zaś poprawność polityczna powoli niszczy istotę tego kraju.
Teraz dokładnie tą samą drogą idzie BBC. Kilka dni temu angielski publicysta Peter Hitchens oskarżył korporacje o usuwanie chrześcijaństwa z kultury kraju. Kierownictwo stacji zapewnia jednak, że nie zmusza nikogo do używania określeń BCE i CE. „ Nikt mi tego nie sugerował. A gdyby ktoś coś takiego mi zasugerował, usłyszałby odpowiedź, której nie powinno się cytować w mediach”- przekonuje James Naughtie, prezenter BBC Radio 4, w The Telegraph. Również inny dziennikarz BBC, Andrew Marr, mówi, że nie zamierza porzucić określeń AD i BC.
Jednak Departament Religii i Etyki w BBC wyjaśnia na swojej stronie internetowej, że określenia BCE i CE wyrażają neutralność religijną stacji. Jednak nawet burmistrz Londynu, Boris Johnson, zauważa, że usuwanie określeń „przed i po narodzeniu Chrystusa” jest antydemokratyczne. „ Zachęcam by każdy kto ma dosyć bezsensownej poprawności politycznej, po prostu z nią walczył”- powiedział Johnson.
Ł.A/Christian Today

