Adamski: Yoda „Czerskich Wojen” wciąż się boi
„Trzeba bowiem wielkiej zręczności, by po tak ogromnej ilości głupstw wypowiedzianych przez prezesa PiS i jego kolegów uzyskać tak znakomity wynik. Nakazuje on traktować poważnie plan powtórzenia przez Kaczyńskiego wyczynu premiera Viktora Orbána, który po serii porażek odniósł miażdżący sukces i buduje dziś na Węgrzech demokrację typu putinowskiego”- zauważa Adam Michnik, który powraca ze swoimi mądrościami do wielkiego świata. Michnik w klasyczny sposób buduje obraz zagrożonej Polski, która ma teraz silną, groźną opozycję, Zagrożeniem dla demokracji jest wciąż diabeł, którego imię Kaczor. I mimo szóstych przegranych przez niego wyborów Gazeta Wyborcza musi przestrzegać przed zbliżającym się wariantem putinowskim. Czy chodzi o tego samego Putina, który tak uczciwie wyjaśnia katastrofę smoleńską? Tego samego, który w tak cudowny sposób zasypał rów dzielący nasze kochające się narody, który wykopany został przez wrednych Kaczorów? Yoda w tych nowych częściach „Czerskich Wojen” jest jaki