Wiadomości
Na pytanie Roberta Błońskiego dlaczego znowu się nie udało, Boniek odpowiedział - Bo jesteśmy słabi, podniecamy się i cieszymy byle czym. Nie wiem, czy oprócz naszej była jakakolwiek federacja, która nagradzała za remisy, które nie dały awansu. Wyznaczanie premii za wyniki, które nie doprowadziły do celu, to oznaka słabości. Związek oddał piłkarzom 50 proc. pieniędzy z puli, którą zarobił od UEFA. Za co? Skoro piłkarze nie wyszli z grupy, nie powinni dostać nic oprócz startowego. Żadnych premii za remisy z Grecją i Rosją. (…) Najbardziej wkurza mnie jedno: dziś sukcesem jest jego brak. Chciałbym być piłkarzem w tych czasach. Kiedyś grałem piłkę. Krótko i słabo, ale grałem. Wtedy jednak nikt by mi nie powiedział, jaki jestem dobry, gdybym przegrywał. Po porażkach byłem najgorszy. Zresztą, sam czułem się zerem, dlatego chciałem wygrywać za wszelką cenę. Dziś nie trzeba zwyciężać, żeby być bogatym, lubianym, a nawet noszonym na rękach.