Chłopiec z Cieszyna, Madzia z Sosnowca. Dlaczego warto o tym mówić?
Matka małego Szymusia usłyszała dziś zarzut zabójstwa. Grozi jej dożywocie. Do prokuratury został przewieziony również jej konkubent, który również miał być przesłuchany. Para przyznała, że chłopiec, którego zwłoki wyłowiono w 2010 r. z cieszyńskiego stawu jest ich synem. 41-letnia kobieta miała powiedzieć policjantom, że Szymon zginął w nieszczęśliwym wypadku, a ona - wraz z partnerem - wpadli w panikę i postanowili "ukryć ciało" dziecka. Padło na staw... oddalony 100 km od ich miejsca zamieszkania! (więcej o sprawie czytaj TUTAJ - przyp. red.).