Zelnik: Dopiero od dwóch lat słucham regularnie Radia Maryja. Jest mi teraz niezbędne
Rzadko ostatnio można Pana spotkać na deskach teatralnych. Dlaczego?
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Rzadko ostatnio można Pana spotkać na deskach teatralnych. Dlaczego?
CBA w Komendzie Głównej Policji. Aresztowani szefowie informatycznej spółki Netline, naczelnik w KG Policji, a także przedstawiciele światowych koncernów IBM i HP w Polsce. Tak wygląda wierzchołek korupcyjnej góry lodowej określanej mianem infoafery. Dlaczego możliwe są tak gigantyczne afery przy projekcie informatyzacji państwa?
Do zarządu Presspubliki (wydawca "Rzeczpospolitej" i "Uważam Rze") dołączył Dariusz Bąk, poprzednio dyrektor zarządzający siecią Telepizza. Po tych zmianach zarząd spółki liczy pięć osób – oprócz Hajdarowicza, Leśniaka i Bąka są w nim redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Tomasz Wróblewski i Maciej Kutak.
Traktat fiskalny bowiem w sposób jednoznaczny zmienia kompetencje konstytucyjnych organów władzy państwowej, prowadząc do przekazania kolejnych jej kompetencji organom Unii Europejskiej i tym samym taka zmiana wymaga ratyfikacji kwalifikowaną większością 2/3 głosów. Według polskiej konstytucji, Sejm jest jedyną władzą decydują o kompetencjach poszczególnych organów władzy państwowej, trybie zobowiązań finansowych oraz podejmowanych kroków naprawczych finansów publicznych. Zaś Rada Ministrów jest jedynym organem decydującym o wysokości deficytu budżetowego. Traktat poprzez wprowadzenie "mechanizmu korygującego', który będzie uruchamiany "automatycznie' w przypadku stwierdzenia odchyleń od zakładanej wysokości deficytu budżetowego, zmienia kompetencje naczelnych władz Rzeczpospolitej. Zasady działania tego 'mechanizmu' ma jednostronnie określić Komisja Europejska. Mają one dotyczyć charakteru, zakresu harmonogramu działań naprawczych oraz określi zakres działania instytucji krajowych w t
Czy katolik może pójść na mecz otwarcia, skoro wypada on w piątek, dzień, który Kościół obchodzi jako pamiątkę ukrzyżowania Jezusa? - zastanawia się ks. Wojciech Żmudziński. Ks. Tadeusz Bronakowski z kolei, zachęca, by w czasie Euro kibicować bez alkoholu. Przed katolikami-kibicami nie lada dylematy...
- Im więcej tego typu odważnych działań tym większa szansa, że ten Lenin ze stoczni zostanie usunięty. Miasto Gdańsk ustami rzecznika Antoniego Pawlaka, mówi, że będzie broniło Lenina niemal jak niepodległości. Jak ktoś będzie go chciał obrzucić farbą czy zakryć napisem, jak ma to miejsce teraz, to będzie to potraktowane tak, jak ktoś poszedł do zabytkowego Dworu Artusa i namalował na ścianie graffiti. Jeśli 84-letnia pani w pojedynkę postanowiła działać i nie dała odsłonić napisu Lenina, to ja jestem dla niej pełen podziwu – mówi Cenckiewicz.
Na przełom czerwca i lipca planuje się zakończenie budowy, którą zwieńczy uroczyste poświęcenie pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej.
- Zacytowałbym tutaj Marka Hłaskę, że są rzeczy za które bije się w mordę. Kilkadziesiąt lat temu to funkcjonowało i było oczywiste, wobec poniżającego traktowanie kobiet. Zachowanie pana Niesiołowskiego, czy urzędnika PO z Pragi Południe pokazuje, że w partii rządzącej jest przyzwolenie już chyba niemal na wszystko, byleby zdyskredytować przeciwników politycznych. To przyzwolenie dotyczy przemocy wobec kobiet: słownej czy fizycznej. Do czego to doprowadzi? Może niebawem kolejna osoba wpadnie do biura PiS, aby zabić człowieka nożem, tak jak było to w Łodzi. To zmierza niestety znowu w tę stronę. To też wina głównych mediów, że nie podejmując tych tematów, nie krytykują takiego zachowania i staje się to normą. Przez takie przyzwolenie może dojść do kolejnego mordu politycznego.
Czytamy więc, że powinniśmy zachować umiar, bo „Obamie jest przykro” (to Agnieszka Holland), że ostra reakcja i ewentualne dociskanie dowodziłoby tylko naszych kompleksów (Grzegorz Schetyna), prof. Janusz Czapiński uzupełniał, że reakcja (choć uzasadniona, ale przesadna) dowodzi, że wciąż czujemy się Mesjaszem narodów i mamy chwiejną samoocenę. Najdalej posunęli się Sierakowski z Palikotem, którzy uznali, że w zasadzie nie ma problemu, bo przecież Nałkowska już coś napisała, a do tego silne narody by się tym nie przejmowały, tylko obróciły sprawę w żart (to Palikot), albo wręcz zajęły się jeszcze gorliwszym wyszukiwaniem śladów antysemityzmu i rasizmu, by uzyskać docenienie świata (to Sierakowski).
Te same słowa powtórzył też na konferencji prasowej rzecznik Białego Domu Jay Carney. Pytany przez jednego z dziennikarzy, czy Obama zamierza zadzwonić do Tuska i przeprosić go osobiście, Carney odparł, że nie i po raz kolejny podkreślił, że „prezydent się przejęzyczył”.
Zwracamy się z apelem do Prezydenta Rzeczypospolitej o zdecydowaną reakcję na zniesławiające Polskę słowa prezydenta Baracka Obamy. Użycie przez prezydenta USA sformułowania, którego haniebny charakter był tylekroć piętnowany przez polską dyplomację i społeczność Amerykanów polskiego pochodzenia, ma charakter co najmniej nieodpowiedzialny.
O antysemityzm czy rasizm oskarżeni zostali także inni, m.in. Michał i Jacek Karnowscy, a także Igor Janke. - To właśnie oni - ideolodzy, politycy i publicyści narodowej prawicy - są dziś głównymi winowajcami. To oni ponoszą odpowiedzialność za to, że nie udało się wytworzyć wokół środowisk antysemickich kordonu sanitarnego - pisze w „Gazecie Wyborczej” Wojciech Maziarski. Kontynuuje: - O kogo mi chodzi? Po nazwisku: o was, Janie Pospieszalski, Rafale Ziemkiewiczu, Wojciechu Cejrowski.
Tysiące konsumentów wspierających działania stowarzyszenia rozpoczęło wysyłkę listów do prezesa HDS Polska Andrzeja Kacperskiego. W swoich sklepach prasowych sieć Inmedio promuje ostre treści pornograficzne, o czym można przekonać się oglądając zdjęcia opublikowane na stronie www.twojasprawa.org.pl. Do promowania ostrej pornografii przez spółkę zarządzaną przez Andrzeja Kacperskiego dochodzi zarówno poprzez zwracające na siebie uwagę jaskrawe ekspozytory, jak i poprzez taką prezentację prasy i filmów, która naraża konsumentów, w tym dzieci, na styczność z obscenicznymi treściami. Na zdjęciach udostępnionych przez STS widać, że konsumenci sklepów Inmedio są narażani na tak wulgarne napisy jak: „dziwki”, „zdziry”, „suki”, „podwójna analna penetracja”, etc. Jeden z filmów zawiera – według opisu samego producenta – treści brutalne, pełne cierpienia i poniżenia. „Treści, jakie promuje w swoich salonach sieć Inmedio są typowe dla współczesnej pornografii” – przekonuje Rafał Porzeziński, rzec
- Nie sądzę, żeby Obama nie wiedział, kto zorganizował obozy śmierci. Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby ktokolwiek, mówiąc o polskich obozach śmierci, uważał, że zorganizowali je Polacy - pisze Sierakowski. - Nie sądzę też, żeby ktokolwiek z powodu takich sformułowań dał się wprowadzić w błąd. Gdyby tak było, MSZ powinien zająć się najpierw polskimi lekturami szkolnymi – oznajmia.
- Niesprawiedliwe, bolesne dla nas wszystkich słowa Prezydenta Stanów Zjednoczonych o „polskim obozie śmierci” - w moim przekonaniu - nie odzwierciedlają ani poglądów, ani zamysłów naszego amerykańskiego przyjaciela – oznajmił Bronisław Komorowski. - Świadczył o tym szerszy kontekst - wydarzenie jakim było przyznanie pośmiertnie najwyższego cywilnego odznaczenia amerykańskiego Janowi Karskiemu. Dobrze wiemy, że Jan Karski, a właściwie Jan Kozielewski był wysłannikiem Polskiego Państwa Podziemnego, był więc częścią polskich starań, polskich działań na rzecz wstrząśnięcia sercami i umysłami ówczesnego świata ludzi wolnych, świata Zachodu, wstrząśnięcia w obliczu zagłady Żydów w Europie i Żydów na ziemiach polskich, w obliczu zagłady żydowskiej dokonywanej przez okupanta hitlerowskiego na polskich ziemiach okupowanych – dodał.