Wiadomości
Wybrańcy narodu na Wiejskiej (za jedyne 20-30 tysięcy miesięcznie) i narodów w Strasburgu mają z założenia troszczyć się o NAS. Ale jak sami mówią otwartym tekstem: w polityce jest rzeczą normalną, że każdy gra o swoją pozycję. Chodzą więc dobrowolnie na rzeź by zaistnieć w programie oglądanym przez setki tysięcy, a nawet miliony. Jakaż to wielka władza i odpowiedzialność tych, którzy mogą besztać i łajać. Mogą stawiać najtrudniejsze pytania, dopytywać o rzeczy skryte i sekretne. Delikwent sam podstawia gardło. Ważne, że to na wizji i fonii. Ekshibicjoniści masochistyczni czy cwani gracze walczący o przywileje i łatwe później diety. Anonimowy tłum w ławach i tylko harcownicy wystawiani na odstrzał. I jakieś tam skryte strasznie mozolne prace i to poświęcenie w przygotowaniu ustaw, które jeszcze raz ma wałkować izba wyższa, choć wszystko łatwo wylądować może potem w koszu.