Wiadomości
Żeby było jasne, uważam, że Jarosław Kaczyński w niedobry sposób rozhuśtał nastroje. Jego retoryka jest dla mnie nie do przyjęcia. Ale on jest opozycją i szukanie sposobów zdobycia władzy jest w demokracji czymś naturalnym. Jeśli te sposoby szkodzą społeczeństwu, to zadaniem rządzących jest uspokojenie nastrojów. Mają władzę, większość w parlamencie, wszystkie instrumenty. Tymczasem oni w dużej mierze prowokują te zachowania, jakby im zależało na rozwścieczonym Kaczyńskim, żeby nim przykryć wszystkie swoje porażki, niegotowe autostrady na EURO, rozwaloną służbę zdrowia, brak leków onkologicznych, przepadek pieniędzy z UE za nie wywiązanie się z nowych dowodów osobistych na czas, zawalenie CO2, niewykorzystanie pieniędzy UE na PKP, fatalne kontakty z Litwą i mnóstwo innych zaniedbań.