Wiadomości
Po tym jak Czubaszek powiedziała, że nie żałuje aborcji i nie ma instynktu macierzyńskiego, spadła na nią lawina krytyki. Jej żenujące wynurzenia zostały krytykowane nie tylko przez obrońców życia, ale również osoby dalekie od częstej krytyki zabijania nienarodzonych. Niestety bardzo wiele środowisk piało z zachwytu po jej słowach o aborcji i wzięło sobie tą, pożal się Boże, satyryczkę na sztandary. Czubaszek stała się dzięki swojemu ponuremu coming outowi prawdziwą ikoną liberalnych mediów. Nie wszyscy na szczęście byli zachwyceni jej bredniami. Najmocniej, jak zwykle, uderzył w nią Wojciech Cejrowski. „Pani Czubaszek nie należy zapraszać, ją należy wypraszać. Omijać milczeniem. Nie chodzić do miejsc, w których jest gościem; zmieniać kanał na którym gada. Można się za nią modlić - z daleka. O rozum, o serce, o łaskę” - napisał na Facebook Wocjiech Cejrowski. „Te rączki i nóżki, które kazała rozszarpać, bo "nie lubi dzieci", czekają gdzieś tam w niebie, na mamusię, która je kazała spuś