Marta Brzezińska: W tym roku Misterium odbędzie się na pl. Piłsudskiego, który mieszkańcom Warszawy przywodzi na myśl wspomnienia pielgrzymki Jana Pawła II i pamiętne słowa, jakie w tym miejscu wypowiedział. Czy znajdzie to jakieś odzwierciedlenie w Misterium?
Artur Piotrowski: Przy Misterium zawsze dzieje się coś takiego, co jest poza nami. Coś, co jest zupełnie nieplanowane, ale zawsze ma miejsce. Otóż wczoraj wieczorem odkryłem taką ciekawostkę – proszę zwrócić uwagę, że na pl. Piłsudskiego jest krzyż, grób ale nie ma elementu Zmartwychwstania. Nie ma całości, kwintesencji tego, w co wierzymy. Będzie taki moment podczas Misterium, kiedy nastąpi pewne dopełnienie tego miejsca. Moment, w którym na pl. Piłsudskiego nastąpi scena Zmartwychwstania – na to, jako reżyser, kładę największy nacisk. Szczególny wymiar będzie miała także papieska scena finałowa. Po śmierci Jana Pawła II włączyliśmy do Misterium nową scenę, która nazywa się właśnie papieską sceną finałową. Jan Paweł II pojawi się w otoczeniu tancerzy w bramie, a potem pójdzie na spotkanie z Jezusem i Maryją. Stanie się to na słowa „Niech zstąpi Duch Twój i odnosi oblicze tej ziemi”. Szczególnej dramaturgii nabierze to w miejscu, gdzie papież rzeczywiście wypowiedział te słowa.
W tym roku Misterium przypada w szczególnym dniu – ustanowionym przez Sejm RP Narodowym Dniu Życia. To w jakiś sposób wpisuje się w okres Wielkiej Nocy jako symbolu odrodzenia.
Tak! To wszystko w tym roku samo tak niesamowicie się potoczyło. Misterium wystawiamy po raz trzynasty (w Warszawie po raz drugi). Z racji tej „trzynastki” motyw przewodni Misterium będzie bardzo maryjny. Dodatkowo, tego dnia przypada Narodowy Dzień Życia. Maryja, jako niewiasta, która dała życie Zbawicielowi, ale jednocześnie jako przedstawicielka kobiet, które dają życie tu na ziemi. Z tym związana jest także niespodzianka artystyczna, która będzie miała miejsce w sobotę w scenie Zmartwychwstania.
Misterium odbędzie się po raz trzynasty, ale... no dobrze, to samo przeżywamy od dwóch tysięcy lat! Czy można pokazać jeszcze coś nowego, innego?
Zawsze są inne okoliczności! Zmiana miejsca, inny termin, etc. Tak naprawdę, najważniejsze jest to, jaki człowiek przyjdzie oglądać to Misterium. To tak samo, jak ze Świętami. Misterium w jakiś sposób przygotowuje do przeżycia Wielkiej Nocy, ale osoby wierzące! Dla niewierzących to po prostu dobrze skonstruowane i ciekawe widowisko artystyczne (co też jest w jakiś sposób ważne). Jeżeli Wielkanoc przeżywa się jedynie powierzchownie, to Święta nie mają sensu. Natomiast, jeżeli ktoś realnie żyje kalendarzem liturgicznym, przygotowuje się poprzez Wielki Post, to człowiek ma szansę, by zajrzeć we własne wnętrze. Chodzi głównie o to, by człowiek zbadał samego siebie. Z drugiej strony, widowisko artystyczne, takie jak Misterium to wielkie przeżycie. Za każdym razem towarzyszy mu niezwykła atmosfera. Jest ważnym wydarzeniem z duchowego punktu widzenia.
Rozmawiała Marta Brzezińska

