"To największa afera korupcyjna w administracji publicznej"
Jak ustaliła „Rzeczpospolita" sprawą zajmują się CBA i prokuratura, a zarzuty mogą zostać postawione nawet najważniejszym urzędnikom państwa. "Budżet w ciągu ostatnich kilku lat mógł stracić na tym nawet do 10 proc. wartości publicznych zamówień informatycznych wartych w ostatnich latach kilkadziesiąt miliardów złotych. Co gorsza, Polska może być teraz zmuszona do zwrotu Unii pieniędzy otrzymanych na informatyzację" - pisze Cezary Gmyz.