Wiadomości
Autorka autobiografii "Marzenia i tajemnice" idzie jak burza przez pisma dla kobiet i opowiada o pożyciu z legendą „Solidarności”. Książka pani Danuty nie jest specjalnie odkrywcza i skupia się raczej na tych pozytywnych stronach Lecha (on innych przecież nie ma). „Nie wiem, co zaważyło na tym, że odebrał ją negatywnie, przecież ja go w niej dowartościowuję. Przecież my jesteśmy jak medal - awers i rewers. Oboje stanowimy wartość, jesteśmy dopełnieniem siebie nawzajem” - mówi prezydentowa w piśmie „ViVa!”. Była prezydentowa przekonuje, że kocha wciąż męża jednak wyznaje, że Lechu chyba nie do końca odwzajemnia jej szczere uczucia. „Czasem myślę, że on mnie nigdy nie kochał. Tyle spraw było ode mnie ważniejszych. On też nie pozwala mi się kochać tak jak kiedyś” – mówi słynna „Danusia”, która przyznaje, że książka jest pewnym krzykiem. „Ale nie wiem, czy mój mąż chce to usłyszeć. Nie rozumiem go. A bardzo bym chciała zrozumieć” - stwierdza. Co więc dalej będzie z ich małżeństwem? Danuta