Wiadomości
Około 20-30 uzbrojonych w kije baseballowe i żelazne pręty członków kurdyjskiego gangu, nazywającego siebie „Street Fighters”, wtargnęło do budynku i zniszczyło sprzęt, umeblowanie, wybiło szyby oraz poturbowało kilka osób. Napastnicy wycofali się do swojej siedziby znajdującej się po przeciwnej stronie ulicy dopiero, gdy usłyszeli nadjeżdżającą policję wezwaną przez mieszkańców Schererstrasse. Po przybyciu na miejsce w siedzibie gangu policjanci zastali jedynie trzydziestoośmioletniego Ahmeda A., domniemanego przywódcę grupy, oraz dwie inne osoby. Lokatorzy zaatakowanego squatu odmówili składania wyjaśnień. Kolejnej nocy dwóch muzyków z mającego grać w lokalu zespołu zostało pobitych przez ten sam kurdyjski gang. Przyczyną zajść była rzekomo próba wymuszenia pieniędzy „za ochronę„ od osób mieszkających przy Schererstrasse 8. Policja twierdzi, że „Street Fighters” znani są z działalności przestępczej opierającej się właśnie na wymuszeniach oraz handlu narkotykami. Ahmed A. ma bogatą ka