Pediatrzy po wielu latach dyskutowania o problemie obrzezania, zdecydowali, że tego rodzaju praktyki powinny zostać natychmiast zakazane. Taki wniosek przesłali do Szwedzkiej Krajowej Rady Zdrowia i Opieki Socjalnej (Socialstyrelsen), czyli rządowego ciała odpowiadającego za wprowadzanie standardów medycznych w kraju. Według lekarzy "dzieci nie są w tej sprawie podjąć samodzielnej decyzji" i dlatego należy zakazać tego religijnego zwyczaju. „To zniekształcenie dziecka, które nie jest w stanie samodzielnie o sobie decydować” - dodał Staffan Janson, przewodniczący komitetu etycznego stowarzyszenia pediatrów - informuje TVN24.pl
Absurdalnym postulatom sprzeciwiają się muzułmanie. „Rodzice podejmują decyzje za dzieci cały czas” - mówi Omar Mustafa, szef Stowarzyszenia Islamskiego w Szwecji. Trudno uwierzyć by zakaz poparli chrześcijanie. „Pozostawianie rodzicom decyzji w kwestii obrzezania nie jest niczym odmiennym od decydowania o szczepieniach” - twierdzi Mustafa. Na podobny pomysł wpadli niedawno Holendrzy, którzy również uważają, że obrzezanie bez zgody dziecka jest niegodne. „Uważamy, że obrzezanie jest medycznie niekonieczną formą chirurgii. Pacjent w takiej sytuacji musi wyrazić zgodę, ale dziecko nie może jej wyrazić. Naszym zdaniem obrzezanie jest więc złem i złamaniem praw dziecka. W naszych standardach etyki medycznej zawarta jest zasada, że nie możesz krzywdzić pacjenta, a w przypadku tej procedury to właśnie się dzieje” – przekonywał etyk medycyny z Królewskiego Holenderskiego Towarzystwa Medycznego Gert van Dijk. Jednocześnie jego organizacja nie protestowała przeciwko eutanazji osób, które nie mogą wyrazić na nią zgody. Holendrzy na szczęście nie zamierzają występować o zakaz obrzezania. Niestety Szwecja jest krajem, w którym prawo rodziców do wychowywania swojego dziecka zgodnie z własnymi wartościami jest radykalnie ograniczone. Miejmy nadzieję, że jego władzom nie uda się wygrać ze środowiskami żydowskimi, które nie dadzą sobie narzucić „postępowych” przepisów.
Łukasz Adamski

