Kategoria

Wiadomości

Sekcja: Wiadomości

Dustin Hoffman broni komunistycznej gazety

Wiadomości

Dustin Hoffman broni komunistycznej gazety

Dziennik był już wielokrotnie ratowana przez lewicowych celebrytów i polityków przed upadkiem. Tym razem w akcję wszedł gwiazdor światowego formatu i legenda srebrnego ekranu. Gazeta powoli upada ponieważ tonące w kryzysie finansowym Włochy tną wydatki publiczne i komunistyczny dziennik traci dotacje. Redakcja prosi więc czytelników, by przysyłali swe zdjęcia z jej egzemplarzem w ręku. W akcję włączył się niespodziewanie Dustin Hoffman. Na zdjęciach widać, jak rozkłada on dziennik, czyta go i podnosi dwa palce w geście zwycięstwa.

Terlikowski: Palikot wyrzeka się polskości

Wiadomości

Terlikowski: Palikot wyrzeka się polskości

- Przyszedł czas, by powiedzieć Polakom, że muszą się wyrzec swojej polskości – stwierdził Janusz Palikot podczas ubiegłotygdniowego spotkania konwersatorium „Dialog i Przyszłość" zorganizowanego przez Kwaśniewskiego. I właśnie ten ostatni natychmiast go skrytykował. - Proszę nie szaleć. Rozumiem intencje, ale odradzałbym takie sądy – zwrócił uwagę szefowi Ruchu.

Jachowicz: Magia prasy

Wiadomości

Jachowicz: Magia prasy

Z mniejszym już nieco przekonaniem, ale po raz kolejny wieszczono zmierzch tradycyjnego kina w momencie rozpowszechnienia nowej technologii jaką jest dvd i jej udoskonalenie w wersji Blu-ray.

Kościoły wolne od "legend antysemickich"?

Wiadomości

Kościoły wolne od "legend antysemickich"?

Wszystko rozpoczęło się od promocji wznowionej niedawno książki Mieczysława Noskowicza pt. „Najświętsze trzy Hostie” z roku 1926 r., jaka miała miejsce w parafii Bożego Ciała w Poznaniu. Autor opisuje w niej poznańską legendę z 1399 r. o profanacji hostii przez Żydów. Hostie znaleziono później na łąkach nad Wartą, gdzie ufundowano sanktuarium Bożego Ciała. Oto fragment tej historii: „W piwnicy domu rodziny Świdwów-Szamotulskich przy ul. Sukienniczej (dzisiaj Żydowskiej) w Poznaniu dokonano w r. 1399 profanacji Najświętszego Sakramentu. Jak mówi podanie, wykradzione z kościoła O.O. Dominikanów (obecnie Księży Jezuitów) trzy Hostie Święte zostały przez świętokradców pokłute nożami. Z zadanych cięć wytrysnęła krew i rozlała się na stole i ścianie piwnicy. Przestraszeni profanatorzy wyrzucili Hostie do studni, która zachowała się do naszych czasów. Kiedy jednak Hostie uniosły się nad studnię, zwinęli je w chustę, wynieśli poza miasto na nadwarciańskie mokradła i usiłowali zagrzebać w błoci

Pospieszalski: Rząd nie jest w stanie nieść ciężaru władzy

Wiadomości

Pospieszalski: Rząd nie jest w stanie nieść ciężaru władzy

- Obywatele mają poczucie, że zarówno w przypadku spraw związanych z kontrolą Internetu, gdy rząd podpisuje umowę ręką ambasadora, a później premier… staje na czele protestu przeciwko niej, czy sprawy wydłużenia wieku emerytalnego, gdzie związkowcy mówią, żeby zadbać o pełne składki ubezpieczeniowe, a nie umowy śmieciowe, czy sprawy 6-latków, czy likwidacji szkół, czy otwieranie i zamykania Stadionu Narodowego… i tych spraw jest mnóstwo – rząd po prostu nie jest w stanie nieść ciężaru władzy. Są błędy, fiasko i chaos. To powoduje słuszne oburzenie.

Terlikowski: Przebudzenie!

Wiadomości

Terlikowski: Przebudzenie!

Tłumy na ulicach Warszawy to widok dający nadzieję, zapowiedź rewolucji (niekoniecznie w znaczeniu dosłownym), która zmiecie wreszcie ten rząd. Ich nie da się zignorować, ani kupić, oni nie zrezygnują, dopóki nie wywalczą przestrzeni wolności dla siebie. I niech nie łudzi się nasz rząd i prorządowi publicyści – to dopiero początek. Manifestacja w obronie Telewizji Trwam, jaką organizują działacze Klubu Gazety Polskiej, to świadectwo, że pewne mury, które trwały na prawicy zaczynają pękać, że mimo różnic chcemy razem walczyć o przestrzeń wolności, i że mamy świadomość, że największym obecnym zagrożeniem, przeciw któremu trzeba występować razem, dla demokracji i pluralizmu jest rząd Donalda Tuska.

"Sponsoring" - pean na cześć prostytucji

Wiadomości

"Sponsoring" - pean na cześć prostytucji

„Czego pragną kobiety, o czym marzą mężczyźni, a wstydzą się powiedzieć...”. Takim napisem na plakatach reklamowany jest najnowszy film Małgośki (jak sama siebie przedstawia reżyserka) Szumowskiej „Sponsoring”. Gdyby uwierzyć temu zapewnieniu i rzeczywiście szukać w filmie wiedzy na temat tajników kobiecej i męskiej duszy, to z kina wychodzi się z pustką w głowie. A nawet nie – z obrzydliwą, ciężkostrawną papką, którą Szumowska wylewa z ekranów do głów rozmiłowanych w jej twórczości widzów... .

Mamy miejsce dla kupców!

Wiadomości

Mamy miejsce dla kupców!

Hanna Gronkiewicz-Waltz przegrywa z kupcami spod PKiN w sądzie. My podpowiadamy prezydent stolicy jak zadośćuczynić sklepikarzom. Wiemy już jak wykorzystać genialny stadion, wokół którego z taką gracją biegała Joanna Mucha. Będzie on idealny nie tylko dla realizowania idei wolnego rynku, ale również jako miejsce rekreacyjne dla handlarzy. I tyle i aż tyle. Nie ma się co boczyć, bo niedawno się okazało, że ów obiekt do żadnych poważnych rozgrywek piłkarskich się nie nadaje.

Krzyż ma zostać usunięty. A proboszcz ma za to zapłacić

Wiadomości

Krzyż ma zostać usunięty. A proboszcz ma za to zapłacić

Jak informuje "Nasz Dziennik", na ks. Warchoła Inspektorat Nadzoru nałożył karę za nie usunięcie krzyża w wysokości 5 tys. złotych. Pełnomocnik księdza złożył zażalenie, jednak nie wstrzymuje ono prac rozbiórkowych. W najbliższych dniach ksiądz proboszcz zostanie poinformowany o kosztach rozbiórki krzyża, której ma dokonać firma wybrana przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru BudowlanegoInspektor zapewnia, że usunięcie krzyża nastąpi w taki sposób, aby nie został on sprofanowany. Tymczasem ks. bp Edward Frankowski w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" podkreśla, że samo usunięcie krzyża będzie jego profanacją. - Ten krzyż został poświęcony. W nim znajdują się lęki i nadzieje mieszkańców Stalowej Woli. Dlaczego więc ma zostać usunięty? - pyta. Wyjaśnia też, że obecny krzyż stoi w miejscu poprzedniego. - W tym miejscu byli traceni ludzie. Tam są kości ofiar I i II wojny światowej.Na pytanie, kiedy Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Stalowej Woli widzi możliwy termin usunięcia krzyża, Pę

Terlikowski: Pawlak zdziera kurtynę kłamstwa

Wiadomości

Terlikowski: Pawlak zdziera kurtynę kłamstwa

- Ja nie za bardzo wierzę w państwowe emerytury, staram się zabezpieczyć tę przyszłość właśnie i przez oszczędności, i przez dobre relacje z moimi dziećmi, bo liczę, że to będzie pewniejsze niż te liczne, chimeryczne państwowe rozwiązania – powiedział ostatnio dziennikarzom Waldemar Pawlak. I od razu podniósł się szum, że zapewne się przejęzyczył. Ale nie. On zwyczajnie powiedział prawdę. Emerytur nie będzie, i to nawet jeśli pracować będziemy do osiemdziesiątego roku życia (wtedy będzie je tylko można obiecywać, bo większość i tak nie dożyje).

Materiały z teczki „Bolka” są w Sejmie?

Wiadomości

Materiały z teczki „Bolka” są w Sejmie?

„Dlaczego od czasu, gdy powstał Instytut Pamięci Narodowej, materiałów nie przekazano do jego archiwów i nie udostępniono ani badaczom, ani na potrzeby procesów sądowych, jakie Lech Wałęsa wytacza wszystkim, którzy choćby wspomną o podejrzeniu jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa?”- pyta „Nasz Dziennik” i przypomina, że sprawując urząd prezydenta, Lech Wałęsa dwukrotnie wypożyczał oryginalne dokumenty z Urzędu Ochrony Państwa. Po zwrocie Stwierdzono w nich brak kilkudziesięciu kart i fachowe, choć nieudane próby fałszowania ich zawartości. Ale sprawa "Bolka" odżyła. Wszystko przez zainteresowanie sejmowym zasobem archiwalnym tzw. komisji Jerzego Ciemniewskiego. Gazeta informuje ,że dokumenty znajdują się w zbiorze objętym klauzulą "ściśle tajne". Do tych materiałów w ciągu ostatnich tygodni próbował dotrzeć poseł Marek Opioła z PiS. Posiada on zezwalające mu na wgląd do tych dokumentów dopuszczenie do informacji niejawnych. „11 stycznia złożyłem odpowiedni wniosek o wgląd do tego z

To nie jest kraj dla wolnych ludzi

Wiadomości

To nie jest kraj dla wolnych ludzi

„Gdy naruszane jest prawo, trudno mówić o wolności słowa. Nie realizuje swobody wypowiedzi podniesienie obiektywnie nieprawdziwych zarzutów” - takim uzasadnieniem sędzia Zbigniew Szczuka zakończył wczoraj jeden z dłuższych i najgłośniejszych sporów sądowych o słowa” - relacjonuje patetycznie Gazeta Wyborcza. „Z kłamstwami na mój temat nie polemizuję, lecz żądam przeprosin, a jeśli ich nie ma - pozywam do sądu” - mówił Michnik. W marcu 2007 r. Krasowski - wówczas naczelny "Dziennika" - opublikował tekst "O rycerzach lustracyjnej wojny". Pisał o Michniku i Jarosławie Kaczyńskim. I stwierdzał: "Michnik poświęcił jedną trzecią życia na obronę byłych ubeków (...), legenda opozycji trywializowała się w kolejnych dowodach na to, że kolaboracja i sprzeciw były w istocie tym samym". Sąd w tym absurdalnym i trwającym 5 lat procesie miał uznać co autor miał na myśli i czy chciał celowo obrazić „nietykalnego III RP”.