Czy niemieccy piłkarze odwiedzą Auschwitz?
Sobotnia "Rzeczpospolita" opisuje dylematy niemieckiej drużyny piłkarskiej: czy zawodnicy powinni składać hołd pomordowanym w obozie Auschwitz?
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Sobotnia "Rzeczpospolita" opisuje dylematy niemieckiej drużyny piłkarskiej: czy zawodnicy powinni składać hołd pomordowanym w obozie Auschwitz?
Dopiero po kliknięciu tajemniczego tytułu, widzimy zupełnie inny nagłówek: "Chodził z siekierą po mieście - w plecaku nosił krzyże..." i czytamy o zatrzymaniu cmentarnego złodzieja, który używał siekiery do wyrąbywania z nagrobków krzyży i innych elementów, które sprzedawał na złom. Najprawdopodobniej to on jest odpowiedzialny za okradanie pomników na Cmentarzu Wolskim w Warszawie. Policja zresztą już apeluje do poszkodowanych o sprawdzenie, czy skradzione przedmioty nie pochodzą z miejsc spoczynku ich bliskich. Tyle w kwestii złodzieja.
Zacznę od samochwalstwa – około jednego roku temu napisałem dla Solidarnych 2010 artykuł pod tytułem „Miękki Totalitaryzm”. W tekście tym stawiałem hipotezę na temat Ruchu Palikota (wtedy Ruchu Poparcia Palikota) w streszczeniu wyglądającą mniej więcej tak: Ruch Palikota jest partią – hubą, wygenerowaną sztucznie przez Platformę Obywatelską aby zrealizować w doskonalszej formie wariant Żyrinowskiego. Palikot miałby być polskim Żyrinowskim, który głośno krzyczy i bluzga na władzę, by potem (gdy kamery skierowane są gdzie indziej) grzecznie głosować razem z koalicją i wspierać te projekty, których nie da się przepchnąć z PSLem. Każda myśl jednak rodzi się jako herezja, a umiera jako banał – tekst przeszedł bez echa, potem to samo stało się z podobną analizą Marka Migalskiego. Teraz jednak słyszy się o tym coraz głośniej – hipotezy, które nieskromnie przyznam, ja i pan Marek stawialiśmy jako pierwsi, weszły do dyskursu, szczególnie po prawej stronie publicystyki, i funkcjonują tam już jak
Akcja sztuki rozgrywa się w marcu 2010 roku, czyli na ponad rok przed masakrą, jakiej w Oslo i na wyspie Utoya dokonał Anders Breivik. „Najważniejszym momentem w sztuce jest ten, kiedy Breivik spotyka Widersa i mówi: mamy takie same myśli, takie same obawy o przyszłość, jak daleko chciałbyś zajść we wdrażaniu swojej ideologii?” – mówi Thijs Romer, odtwórca roli Breivika. W swoim manifeście Breivik z podziwem pisał o poglądach holenderskiego polityka skrajnej prawicy. Jednak Wilders, który zbudował swoją pozycję na ksenofobii, czego doświadczają obecnie Polacy w Holandii, zdecydowanie odcinał się poglądu jakoby on i Norweg mieli takie samo spojrzenie na niektóre sprawy, jak islam czy polityka imigracyjna. Polityk potępił też zamachy, jakich przeprowadzenia dopuścił się Breivik. Także w teatrze postać Geerta Wildersa wyraźnie odcina się od tego, co zrobił Norweg.
W czym najbardziej widać tę analogię pomiędzy działaniem komunistów a obecnym atakiem na Kościół?
„Od następnej niedzieli miałem mieć w Krakowie – w jednej z parafii – rekolekcje dla młodzieży. O miłości i płodności, o tym, że Bóg jest Bogiem płodnej miłości, której nie należy się bać. Miałem mieć, ale nie będę ich miał. Kardynał nie wydał bowiem zgody na to, bym spotkał się z młodzieżą. Jest to oczywiście jego święte prawo, którego nikt kwestionować nie może. Archidiecezja krakowska podlega jemu osobiście, i jeśli uważa, że spotkanie ze mną może zagrozić ortodoksji lub moralności młodzieży, to miał święte prawo zakazać go. I nikt tego jego prawa nie kwestionuje”- pisał kilka dni temu Terlikowski. To dopiero początek walki z publicystą. I musi on być na to przygotowany. Niestety wcześniejsze reakcje sporej części polskiego duchowieństwa na drażliwe kwestie lustracji pokazały, że nowa książka ks. Isakowicza- Zaleskiego będzie dynamitem. Dynamitem, za wybuch którego najpierw zapłacą ci co podpalili lont, a nie ci, którzy powinni przez ten wybuch wylecieć ze swoich siedzeń. Ks. Isakow
Prokuratura wojskowa nie zgodziła się, by amerykański specjalista Michael Baden, który 14 lat po śmierci prezydenta Johna F. Kennediego, badając jego zwłoki odkrył błędy popełnione w czasie pierwszej sekcji, wziął udział w sekcjach zwłok Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki. Wczoraj PiS Beata Gosiewska relacjonowała posłom z zespołu ds. zbadania katastrofy smoleńskiej, jak wyglądały kulisy tej odmowy. Według Gosiewskiej prokuratura nie zgodziła się też na to, by prof. Baden zbadał ciała już po polskich biegłych. „W dniu ekshumacji mego męża prokurator Ireneusz Szeląg straszył mnie, że grozi mi za to odpowiedzialność karna za zbezczeszczenie zwłok mojego męża” – opowiadała.Jej zdaniem było widać, że to ze względu na Rosjan prokuratorzy obawiają się udzielić zgody na udział w sekcji specjalisty z USA. „Szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Jan Artymiak powiedział: „Rosja jest suwerennym państwem i, muszę pani to powiedzieć, mocarstwem" – relacjonowała Gosiewska.
Piękno, prawda i dobro są zawsze dowodem na istnienie Stworzyciela Piękna, Prawdy i Dobra. Stąd Wielki Kanion jest takim właśnie „dowodem” na istnienie Boga.
- Przypomnę tylko, że dostaliśmy w środę od kardynała Dziwisza różańce. Powiem jak to było od początku. Przed głodówką w piątek byliśmy u kardynała w piątek, niestety nie było go wtedy w Polsce. W związku z tym zawiadomiliśmy asystenta i kanclerza ks. Szopę, że rozpoczynamy protest. Umówiliśmy się, że przyjdziemy do kardynała środę i faktycznie spotkaliśmy się tego dnia. To była krotka wizyta. Powiedzieliśmy o co nam chodzi. Ks. Kardynał wyraził obawę o nasze zdrowie. Dał nam różańce i pobłogosławił.
Byla minister edukacji Katarzyna Hall powiedziała mi, że teraz nauka historii będzie skuteczniejsza i bardziej pogłębiona. Zgadza pan się z tym?
Toczy się dyskusja o tym, czy podstawa programowa do historii nie niszczy edukacji historycznej w Polsce. W Krakowie trwa głodówka w obronie historii. Pan jest ekspertem, który przygotowywał podstawę programową dla tego przedmiotu pod rządami PO. Czy historia została w tej reformie dobrze przygotowana?
Wczoraj media podały, że na komputerze rodziców dziewczynki znajdowały się ślady, że poszukiwano informacji m.in. o dziecięcych trumnach i organizacji pogrzebu. Krzysztof Rutkowski powiadomił dziś, że rodzice będą pozywali do sądów media sugerujące takie rzeczy. Teraz śledczy sprawdzają czy ktoś inny używał komputera rodziców. Komputer, który śledczy zabezpieczyli w domu rodziców Magdy, był wyczyszczony z wszelkich danych. Dopiero zatrudnieni przez prokuraturę eksperci odczytali te informacje z twardego dysku. To oznacza, że komuś zależało, by nikt nie dotarł do historii przeglądanych stron. Reporter RMF FM dowiedział się nieoficjalnie, że policja sprawdziła, gdzie w momencie, kiedy sięgano po informacje do internetu, logowały się telefony obojga rodziców Magdy i okazało się, że byli wtedy w domu, a więc blisko komputera. W jednym tylko przypadku surfowania po sieci w poszukiwaniu tych makabrycznych informacji ojciec dziewczynki miał być w pracy.
Nie wyobrażamy sobie Święta Niepodległości obchodzonego na cześć rewolucji z 1848 roku bez obecności Polaków, którzy przypominają nam o polskich legionach i naszym ojczulku Józefie Bemie, który prowadził naszą armię do walki o wolność najpierw w Siedmiogrodzie, później na Węgrzech. Pierwszy raz mogliśmy świętować z polskimi bratankami to wydarzenie i wypada mieć nadzieję, że ponowny zryw z bronią w ręku nie będzie już potrzebny. Zachwyt Polakami zjednoczył Węgrów: 95 proc. mediów pokazywała wizytę Polaków w dobrym świetle, dosłownie każdy krok waszych rodaków był dokumentowany. Węgrzy byli dumni, że mogli przyjąć tak dużą grupę Polaków.
Z kolei PAP podaje, że według nieoficjalnych informacji, obaj liderzy mają ogłosić współpracę programową, jednak Prawica Rzeczypospolitej nie wejdzie do PiS. O zjednoczenie polskiej prawicy zaapelował niedawno Jarosław Kaczyński. "Wzywamy tych naszych, do niedawna, kolegów partyjnych, którzy opuścili nasze ugrupowanie bez poważnych merytorycznych i programowych powodów, do szybkiego powrotu w szeregi Prawa i Sprawiedliwości" - napisał Kaczyński w uchwale PiS.
Marta Brzezińska: Zapytam najpierw o wczorajszy apel prezesa Kaczyńskiego o jedność polskiej prawicy. Czy odebrał Pan to wezwanie, jako skierowane także do Solidarnej Polski?