Grzegorz Górny prowadził kwartalnik od początku, od 1994 roku (z dwuletnią przerwą, kiedy naczelnym był Marek Horodniczy). Pismo zostało stworzone przez Grzegorza i Rafała Smoczyńskiego i grupę równolatków. Od momentu wejścia na rynek narobiło ono bardzo dużo szumu. Nikt do tej pory nie pisał w popkulturowej formie o sprawach duchowych, nikt tak ostro nie zestawiał katolickich wartości ze współczesna kulturą. Autorzy osiągnęli ogromny sukces medialny. Zaczęli wydawać książki, tworzyli popularny program telewizyjny. W kwartalniku drukowali swoje dzieła prawie wszyscy wybitni publicyści, poeci, prozaicy nurtu konserwatywnego.
Minęło 18 lat, Grzegorz jest jednym z najlepszych dziennikarzy w Polsce i bardzo zapracowanym człowiekiem. Wydaje albumy, kręci filmy, opiekuje się liczną rodziną. Nadszedł czas na zmianę warty! I podziękowanie za to wszystko, co udało się dzięki niemu osiągnąć.
Grzegorzu – wielkie podziękowanie za to co stworzyłeś i czym kierowałeś. Mam dowody na to kwartalnik przynosi dobre owoce (znam dwóch księży, którzy wstąpili do seminarium pod wpływem lektury naszego periodyku).
Co dalej? Grzegorz nadal będzie publikował książki w naszym wydawnictwie, zamieszczał artykuły w kwartalniku, współpracował przy społecznych akcjach. Kwartalnik nadal zmagać się będzie z wyzwaniami współczesności przy użyciu metafizycznych narzędzi. Zmieni się zasadniczo sposób pracy nad treścią i formą. Pismo będzie robić pokolenie trzydziestolatków, praca będzie rzeczywiście zespołowa. Trwa budowanie nowej redakcji. Chcemy, aby Frondę robili przedstawiciele różnych środowisk prawicowych. W czerwcu ukaże się 63 numer kwartalnika poświęcony głównie teorii ewolucji i „inteligentnemu projektowi”. Przygotowuje go sekretarz redakcji Tomasz Rowiński ze wsparciem Grzegorza Górnego.
Wrześniowy numer (64) będzie przygotowany przez nową redakcję. Zmieni się format i layout. Będzie się działo!

