Terlikowski: Czuchnowski grozi świętującym rocznicę
Metoda opisu wydarzeń jest w przypadku „Gazety Wyborczej” zawsze ta sama. Znajduje się jakiś napis, którego treść może się nie podobać (chociaż akurat te przytaczane przez Czuchnowskiego nie są przesadnie ostre, a i opinie uznawane za skandaliczne specjalnego skandalu nie wywołują), a potem wzorem mistrza Adama Michnika opatruje się je ostrym, oskarżającym i emocjonalnym komentarzem, który ma w czytelnikach wywołać wrażenie, że zło czai się u bram.