Jak Niesiołowski chciał przechytrzyć „Solidarność”. Zobacz film
Widziałem ten protest i zwiazkowców z łańcuchami, którzy blokowali wyjścia z różnych sejmowych i około sejmowych miejsc. Nie była to duża grupa, ale zdeterminowana i okazało się, że skuteczna. Na moich oczach musiał okazać protestującym dowód osobisty człowiek, który mówił, że mieszka przy Sejmie i gdy sprawdzono dane - przepuszczono go. Bobrzękujące w dłoniach łańcuchy, szubienica z wizetunkiem premiera Tuska, czy portrety posłów PO, PSL i Ruchu Palikota osadzone ostentacyjnie na kijach, a także symbolicznie deptane pokazały, że związkowcy idą już krok dalej, że nie jest to już tylko głośne skandowanie, trąbienie czy uderzanie kaskami w chodnik.