- Ostatecznie po tych wszystkich wypowiedziach do urny wrzucałem głos na PiS. Pomimo moich zastrzeżeń dotyczących "odchylenia socjalizującego" . Wszelkie programy społeczne, pomocowe, zasiłki, renty, darmowe szkoły i służbę zdrowia uważam za zły pomysł. Państwo nie powinno fundować ludziom takich rzeczy. Państwo powinno fundować muzea, drogi, wały przeciwpowodziowe i akcje ratunkowe, ale nie zasiłki i szkoły, bo od tego są instytucje charytatywne, bogaty wujek-filantrop lub całodzienna harówka na zmywaku, by zarobić sobie na studia wieczorowe – wyjaśnia swoje stanowisko Cejrowski.



Zapowiedzi PO nigdy Cejrowskiego nie przekonały z powodu jego antykomunizmu. - Wielokrotnie wtedy tłumaczyłem, że do urny nie oddam na nich głosu, nawet gdyby obiecywali podatki na poziomie zero procent. Nie oddam, gdyż na komunistycznych donosicieli głosować się nie godzi, a przecież założycielem PO jest A.Olechowski, który przyznał publicznie, że był donosicielem dla kariery. W tej sytuacji jedyny głos jaki mogę (nadal mogę) oddać na PO to głośny okrzyk: PRECZ Z KOMUNĄ – podkreślił.



TPT