Dosyć dziwna ta śmierć gen. Petelickiego. Czy to było samobójstwo?

 

Jeszcze za mało wiemy. Mogło to być samobójstwo, ale mogło być to też doprowadzenie do niego. My możemy zakładać, że do samobójstwa mogły doprowadzić osoby trzecie. Jednak za mało wiemy, więc powstrzymam się tu od jednoznacznego komentarza.

 

Jednak ta śmierć Petelickiego w obliczu wielu innych „dziwnych” śmierci w ostatnim czasie , musi budzić różne spekulacje.

 

Tak, tę śmierć należy rozpatrywać w kontekście wielu takich zdarzeń, samobójstw, które miały miejsce pod rządami Platformy Obywatelskiej. Śmierci ważnych świadków i oskarżonych w sprawie zabójstwa gen. Papały, czy Krzysztofa Olewnika, czy też kilka miesięcy temu śmierci płk Leszka Tobiasza, kluczowego świadka ABW w tzw. prowokacji przeciwko Komisji Weryfikacyjnej WSI, który kilka dni przed składaniem zeznań nieszczęśliwie upadł. Śmierć gen. Petelickiego siłą rzeczy nasuwa takie skojarzenia, bo miał wiedzę i znał kulisy wielu zdarzeń, procesów politycznych rozgrywających się w przeciągu ostatnich 20 lat w Polsce. Dlatego pytania o jego śmierć nie są teorią spiskową lecz podstawowymi pytaniami o stan bezpieczeństwa naszego kraju.

 

Dzień informacji o jego śmierci był dosyć szczególny.

 

To jest następna zagadka. Generał zdaniem współpracowników nie był obdarzony depresyjnym charakterem, który mógł go doprowadzić do takiego aktu. Słyszymy, że był zapalonym kibicem. Czy strzelał by do siebie na kilka godzin przed tak ważnym meczem dla Polaków?

 

Komu mógł przeszkadzać Petelicki?


On w ostatnich dwóch latach bardzo krytycznie wypowiadał się o rządach PO. Ujawnił treść SMS-a, który miał być rozsyłany 10 kwietnia 2010 do polityków Platformy, w którym sugerowano winę polskich pilotów w  tragicznym locie Tu-154 do Smoleńska, to miała być instrukcja jaki przekaz medialny ma w tej partii obowiązywać. Nikt inny z obecnej elity władzy nie poszedł tak daleko jak on. Przypomnijmy, że był w gronie zaplecza intelektualno-biznesowo-towarzyskiego PO. Jego bliski współpracownik Gromosław Czempiński uczestniczył 10 lat temu w powstawaniu Platformy.  Petelicki uczestniczył w różnych operacjach biznesowych na zapleczu tej partii. Zasiadał w spółkach Ryszarda Krauzego. Media donoszą o jego ostatnim kontrakcie, który miał zawrzeć w krajach arabskich. Osoba, która miałaby zawrzeć intratny kontrakt popełniłaby samobójstwo? To przypomina samobójstwo Leppera. Generał mógł narazić się wielu, ale to tylko spekulacje. Na pewno to jest ten dziwny przypadek, który należy łączyć z falą działań tzw. seryjnego samobójcy.

 

Czy teraz w służbach dzieje się coś, czego ta śmierć jest znakiem, sygnałem?

 

Nie mam teraz wiedzy źródłowej, jestem osobą , która kilka lat temu otarła się o służby. Z zewnątrz widać, że toczy się walka. Gen. Petelicki miał uczestniczyć w kontaktach związanych z gazem łupkowym. To dla Rosjan jest potencjalne pole konfliktu. Gaz łupkowy uniezależnia nas przecież od surowców ze Wschodu. Była sprawa katastrofy smoleńskiej, po której Petelicki wypowiadał się krytycznie o rządzie Donalda Tuska, że oddał śledztwo Rosjanom. Był krytyczny wobec tego działo w MON. Mógł się narazić.

 

Rozmawiał Jarosław Wróblewski