Wiadomości
Ekonomista szuka odpowiedzi na pytanie, czy w Polsce istnieje polityka demograficzna. "Na początek dwie kontrowersje. (...) Większość osób uważa, że ważnym celem jest to, by naród się nie kurczył, ale niektórzy twierdzą, że są korzyści związane z mniejszą liczbą ludności, pod warunkiem że rozwój będzie mądrzejszy (zwiększymy innowacyjność i wykorzystamy automatyzację produkcji i usług). Ja podzielam zdanie większości, silny spadek liczby ludności można utożsamiać z wymieraniem narodu, a ekonomicznie koszty tego zjawiska są znacznie większe niż korzyści. Po drugie niektórzy są zwolennikami determinizmu demograficznego, wskazując, że jest to problem całego naszego regionu, o wielu podłożach, i że nic się nie da zrobić. Większość uważa jednak, że można poprawić dzietność w Polsce, może nie do średniego poziomu 2,1 dziecka na rodzinę zapewniającego zastępowalność pokoleń, ale znacząco. I wskazują na boom dziecięcy wśród Polek, które wyemigrowały do Wielkiej Brytanii" - pisze prof. Rybiński