Jak poinformowała dzisiejsza „Rz”, radni PO i SLD nie poparli propozycji PiS, aby zorganizować debatę na temat budowy Pomnika Światła przed Pałacem Prezydenckim. W ramach projektu na Krakowskim Przedmieściu zamontowanych miałoby zostać 96 słupów świateł.
Jedną z fundatorek fundacji Kwietniowe Światło, która miała się zająć wykonaniem pomnika, obok Macieja Łopińskiego i Marty Kaczyńskiej, miała być Zuzanna Kurtyka. Jak ustalił portal Fronda.pl nie jest to jednak prawdziwa informacja. - W mediach pojawiła się dziś informacja, że jestem jednym z fundatorów Pomnika Światła, co nie jest prawdą. Dlatego trudno mi wypowiadać się na ten temat, tym bardziej, że ja nie jestem entuzjastką tego projektu. Według mnie, taki pomnik, jaka sama nazwa wskazuje, powinien być monumentem, który ma szansę przetrwać dłużej, niż do pierwszego wyłączenia prądu – mówi w rozmowie z Fronda.pl Kurtyka.
Abstrahując od nieprawdziwej informacji, która mogła być zwykłą dziennikarską pomyłką, odmówienie debaty publicznej w sprawi pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy po raz kolejny dowodzi, że Rada Warszawy robi wszystko, co może, aby takiego pomnika w stolicy nie postawić. Czy radni obawiają się, że gdyby do takiej debaty publicznej doszło, to mogłoby się okazać, że Warszawiacy chcą postawić pomnik na Krakowskim Przedmieściu?
- Rada Warszawy „miga się” nie tylko w sprawie tego Pomnika Światła, ale w sprawie jakiegokolwiek upamiętnienia ofiar Smoleńska. Nie jest to pierwszy przypadek. Ale nie ma się czemu dziwić, skoro jest to rada w większości złożona z członków Platformy Obywatelskiej. Coraz drastyczniej widać, jak PO lekceważy, a nawet profanuje śledztwo w sprawie tragedii 10 kwietnia. Dlatego jej członkom niewygodne jest każde wspomnienie zarówno o ludziach, którzy zginęli, jak i o samej tragedii. To unikanie odpowiedzialności. Nikt nie lubi, kiedy wytyka mu się palcem jego błędy, przypomina, że jest bardziej podły, niż sam o sobie myśli. Taka postawa polityków PO da się zaobserwować od pierwszych chwil po katastrofie i świadczy, że mają oni wiele na sumieniu. Póki co, dalej idą w zaparte – mówi portalowi Fronda.pl Zuzanna Kurtyka.
Marta Brzezińska

