Wiadomości
To bardzo skandaliczna wypowiedź Janusza Korwina-Mikkego. To już nie jest jakaś gra tego polityka o uzyskanie rozgłosu, ale jawna apologetyka chorych ideologii. Korwin przyznał, że morderstwo bł. ks. Jerzego Popiełuszki było z "punktu widzenia rządzących był to wypadek przy pracy. To nie jest tak, że była określona polityka". Korwin w ten sposób pomniejszył odpowiedzialność komunistycznego reżimu za potworną zbrodnię na bł. Jerzym Popiełuszce. I dalej: Korwin stwierdził w Radiu WNET, że zgładzenie kapelana „Solidarności” było przypadkiem, splotem nieszczęśliwych okoliczności, a nie zaplanowaną akcją wymierzoną w Kościół i walkę o wolną Polskę. "Najprawdopodobniejsza hipoteza była taka, że pan generał Jaruzelski, kiedyś chrząknął i powiedział „ten ksiądz, to chyba za dużo gada”, generał niżej powiedział „generał Jaruzelski powiedział., że ten ksiądz za dużo gada”, ktoś jeszcze niżej powiedział coś tam, a Piotrowski powiedział „no to chłopaki, bierzemy kamulki i idziemy” - powiedział Kor