Wiadomości
Kilka dni temu podczas oficjalnych obchodów Święta Straży Granicznej w jednej z placówek na terenie moje okręgu wyborczego zastępca komendanta Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej definiując współczesne zadania tej formacji powiedział, że Polska nie ma granic. Kontekst wskazywał, że chodzi o granice z innymi krajami Unii Europejskiej. Pewnie bym nie przywiązał do tego sformułowania takiej wagi i potraktował je jako niezręczność lub przejęzyczenie, gdyby nie to, że pogląd tego typu wśród funkcjonariuszy obecnej władzy wcale nie jest odosobniony. Zastępcy Komendanta Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej nie posądzam o świadome złe intencje. Powtórzył on jednak to, co mówią przedstawiciele rządu PO-PSL Donalda Tuska i co można usłyszeć w prorządowych mediach. Tak naprawdę rzecz jest poważna, a nawet groźna. Twierdzenie, że Polska nie ma granic słyszałem już nie raz w Sejmie, a gdy powiedział to jeden z ministrów podczas posiedzenia Komisji Spraw Wewnętrznych, byłem zmuszony mocno zarea