Mucha: Wychowanie dzieci to już nie martyrologia
„Kiedyś powiedziałam, że macierzyństwo to taki stan (umysłu?), gdzie szczęście odnajduje się w supermarkecie – między pasztetem, a sardynkami. Bo wreszcie udało Ci się wyrwać z domu. Na godzinę!!!” – zauważa Anna Mucha. Aktorka wspomina, że sama, kiedy już została mamą, zaczęła zauważać drobne „luksusy”, jak możliwość zjedzenia śniadania, umycia włosów czy wypicia kawy w spokoju.