Prof. Pawłowicz nie jest Korwinem-Mikke PiS-u
Małgorzata Gosiewska w rozmowie z portalem natemat.pl przyznała, że nie zgadza się z Jarosławem Kaczyńskim. Nie uważa, że jest ona Januszem Korwinem- Mikke PiS-u.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Małgorzata Gosiewska w rozmowie z portalem natemat.pl przyznała, że nie zgadza się z Jarosławem Kaczyńskim. Nie uważa, że jest ona Januszem Korwinem- Mikke PiS-u.
Coraz popularniejsza w Polsce, zwłaszcza wśród młodzieży, staje się idea narodowa. Jednak jak zwykle ma to miejsce w przypadku różnego rodzaju idei, nie łatwo jest je zaszczepić w różnych warunkach historycznych i geograficznych. Można ulec wrażeniu, że poglądy Narodowej Demokracji ulegają w III RP pewnemu wykoślawieniu. Tylko że problem ten może wynikać nie z braku zrozumienia współczesnych Polaków dla Romana Dmowskiego, ale może być on wbudowany w sam charakter myśli narodowodemokartycznej.
"Janusz Korwin-Mikke jest skandalistą i ekscentrykiem na polskiej scenie politycznej, jednak to co mówi o kobietach jest niedopuszczalne" - podkreślał Donald Tusk. "Ktoś, kto mówi o kobietach, że każda jest trochę gwałcona - właściwie powinno być penalizowane" - dodał premier. Jednocześnie przypomniał, że w polskim prawie są przepisy, które mówią, że nie wolno naruszać godności ze względu na płeć. Według Donalda Tuska, to co głosi Janusz Korwin-Mikke w sprawie Unii Europejskiej też nie jest do zaakceptowania.
„Mieszkańcy polskich miast i miasteczek tuż przy granicy z Niemcami od kilku dni mogą spodziewać się swojskiego „Halt!” zamiast „Proszę się zatrzymać”. O skutkach podpisanego w ubiegły czwartek porozumienia między ministrami spraw wewnętrznych Polski i Niemiec" - informuje „Gazeta Wyborcza”. Wiemy już, że niemieccy funkcjonariusze działają na polskich terenach. Chodzi o zmianę prawa dotyczącą policji i jej uprawnień. Jak przypomina "GW" do tej pory policja ścigająca przestępców uciekających do Polski musiała zatrzymać się na granicy, gdzie sprawę przejmowali polscy funkcjonariusze. Od czwartku niemiecka policja może bezproblemowo ścigać, np. pirata drogowego po polskich jezdniach.
Amerykański pastor Stephen Joiner został aresztowany i wtrącony do aresztu na cztery godziny. Powodem stał się znak, który trzymał obok ruchliwej drogi w mieście Columbus (Mississippi). Tekst wypisany na znaku głosił, że aborcja to zabójstwo dziecka. Okazuje się więc, że w USA można za prawdę o aborcji trafić za kratki.
Nigel Farage to brytyjski polityk z Parii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) oraz eurodeputowany. Jest znany z ostrej krytyki Unii Europejskiej.
Pro-liferska grupa nosi nazwę „Survivors of the Abortion Holocaust”. Jej członkowie mówią, że w czasie gdy protestowali na Boise State University, zostali zaatakowani przez proaborcyjnych studentów. Jedna z osób twierdziła, że reprezentuje aborcyjnego giganta, firmę Planned Parenthood, odpowiedzialnego za śmierć milionów dzieci.
Polacy wciąż mówią o swojej historii w kategoriach romantycznych. „Tradycja ta opisuje z jednej strony wyidealizowany świat I Rzeczypospolitej, z drugiej zaś obraz powstań i polskiego cierpienia” – mówił w Polskim Radiu prof. Andrzej Leder, filozof kultury. Jego zdaniem nawet opowieść o katastrofie smoleńskiej jest aktualizacją polskiej romantycznej opowieści o własnej historii.
Prezes Bioethics Defense Fund - prawniczej organizacji podejmującej działania na rzecz prawa do życia i wolności sumienia w USA i na całym świecie - przebywał w Polsce w pierwszej połowie maja na zaproszenie Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.
Michał Witkowski przyznaje, że trwają obecnie rozmowy na temat jego współpracy z telewizją TVN. Znany i poczytny pisarz chciałby być gospodarzem programu „Fashion Pathology”, a więc „Patologia mody”. Mają pojawiać się w nim relacje z najważniejszych imprez modowych, widziane oczami wykreowanej przez niego postaci, „Miss Gizzi”. Nagrano już pilotażowy odcinek podczas Fashion Week w Łodzi.
Książka „Matka feministka” nie będzie przyjemną lekturą dla aktywistek znad Wisły. Agnieszka Graff z pozycji cenionego autorytetu w kobiecym ruchu, a jednocześnie z perspektywy matki wyrzuca feministkom, że przespały macierzyństwo. To rażące zaniedbanie przejawia się choćby w braku feministycznej organizacji, działającej na rzecz matek. Prócz Fundacji MaMa i Fundacji Rodzić po Ludzku, próżno szukać takiego tworu w kręgu polskich aktywistek. Graff wyrzuca również Kongresowi Kobiet, że nigdy w centrum swoich zainteresowań nie postawił polityki prorodzinnej państwa czy praw rodziców. „Miejscem, gdzie czułam się najbardziej sfrustrowana i dyskryminowana był feminizm” – wyznaje gorzko w rozmowie z Moniką Tutak-Goll w „Wysokich Obcasach”. Graff tłumaczy, że feminizm był przestrzenią, w której czuła się jak w domu, tymczasem okazało się, że temat macierzyństwa budzi zniecierpliwienie czy wręcz irytację feministek.
Do niecodziennego zdarzenia doszło w Kramatorsku na wschodzie Ukrainy. W mieście znajdowała się grupa prorosyjskich separatystów. Miejscowe kobiety uznały, że mają dość takiej sytuacji.
Poniżej publikujemy list posłów PiS do Manuela Barroso ws. inicjatywy obywatelskiego "Jeden z nas":
Jak powiedział dziś w radiowej Trójce Zbigniew Ziobro, europosłowie stwierdzili, że Parlament Europejski sprzeciwił się zaostrzeniu pakietu energetyczno - klimatycznego.
Kościół katolicki w Nigerii jest ofiarą silnych prześladowań.