Ks. Kowalczyk: Oglądamy pozorną walkę z pedofilią
Co Ksiądz sądzi o liście klubów Tygodnika Powszechnego? Czy to jest dopuszczalna forma dyskusji o sprawach i problemach Kościoła?
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Co Ksiądz sądzi o liście klubów Tygodnika Powszechnego? Czy to jest dopuszczalna forma dyskusji o sprawach i problemach Kościoła?
Co sądzisz o pogrzebie hitlerowskiego zbrodniarza, negacjonisty zagłady, w który zaangażowało się Bractwo św. Piusa X?
Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl oraz Piętro 1 przestrzeń spotkania Centrum Myśli Jana Pawła II pod patronatem Radia Warszawa, Tygodnika Idziemy, Gościa Niedzielnego, Niedzieli, portalu Fronda.pl i Chrześcijańskiego Grania zapraszają na debatę „Dwie twarze misji - duchowni i świeccy”. WSTĘP WOLNY!
Najnowszym przykładem tego zjawiska jest okładkowy tekst „Polityki”, w którym już zdjęcie sugeruje, że mamy do czynienia z dwoma Kościołami: jednym Franciszka, drugim arcybiskupa Michalika. Kłopot polega tylko na tym, że to kompletna bzdura. Każdy, kto choć trochę zna się na Kościele lub zna arcybiskupa Józefa Michalika, że akurat to przeciwstawienie jest trafieniem kulą w płot.
Marta Brzezińska-Waleszczyk: Czy Księdza zdaniem każde informowanie o pedofilii wśród duchownych jest atakowaniem Kościoła?
"Sytaucja Kościoła jest katastrofalna, a obecny papież czyni ja jeszcze 10000 razy gorszą" - powiedział przełożony Bractwa. "Mamy przed nami ducha prawdziwego modernizmu!"
Religię ze szkół wyporwadził radykalnie lewacki rząd Zapatero, dziś powraca ona tyumfalnie. Razem z reformą edukacji niższa izba parlamentu zaaprobowała powrót religii jako przedmiotu obowiązkowego i wliczanego dośredniej ocen. Teraz reformę czeka głosowanie w wyższej izbie parlamentu. Nie powinno być z tym jednak problemu ponieważ rząd Mariana Rajoya ma większość także w tam,
Autor listu, Łukasz Małecki-Tepicht pisze, że polityka „zero tolerancji dla pedofilii”, o której mówił ostatnio episkopat powinna zamykać temat reagowania na przypadki nadużyć w Kościele. „Jednak nie mam takiego poczucia. Wynika to z faktu teologicznej i prawno-kanonicznej roli biskupa ordynariusza w każdej diecezji. Dopiero sposób mówienia o tym problemie przez biskupów, sposób reagowania kurii i kurialistów pokaże zakres zmiany. Uchwalone dokumenty są potrzebne i niosą nadzieję na zmianę, ale kluczową sprawą jest zastosowanie „prawa w działaniu” - pisze autor listu otwartego (całość TUTAJ).
Serca Boże można zranić, Serce Boże należy przepraszać.
Najważniejsze z nich to postanowienie poprawy i prośba do Boga o przebaczenie grzechów.
W liturgii na Placu św. Piotra uczestniczyło ponad 100 tys. pielgrzymów z całego świata. Ojciec Święty sprawował ją w obecności oryginalnej figury Matki Bożej z Fatimy, która specjalnie z tej okazji została przywieziona z Portugalii do Rzymu.Ukazując różne wydarzenia z życia Maryi Franciszek mówił w homilii o tym, że Bóg nas zaskakuje, żąda od nas wierności i przede wszystkim jest naszą siłą.„Bóg nas zawsze zaskakuje, łamie nasze schematy, wywraca nasze plany i mówi: zaufaj mi, nie lękaj się, pozwól się zadziwić, przekrocz siebie i pójdź za Mną! Spytajmy się dziś, czy boimy się tego, czego Bóg mógłby od nas zażądać, czy boimy się tego, czego żąda ode mnie? Czy pozwalam się Bogu zaskoczyć tak, jak to uczyniła Maryja, czy też zamykam się w moich zabezpieczeniach: materialnych, intelektualnych, ideologicznych, w zabezpieczeniach moich planów? Czy naprawdę pozwalam Bogu wejść w moje życie?” – pytał Ojciec Święty. Franciszek zauważył, że Bóg nas zaskakuje swoją miłością, ale żąda od nas wie
Kard. Stanisław Dziwisz wygłosił homilię z okazji Dnia Papieskiego, w której podkreślał znaczenie kanonizacji Jana Pawła II. Hierarcha zaznaczył jednak, że nie można przestać na wzruszeniu i radości, bo wydarzenie duchowe powinno przyczynić się również do budowania zgody wśród Polaków. "By między nami było mniej sporów i kłótni, by między nami nie było niesprawiedliwych oskarżeń, niechęci i wrogości" - apelował krakowski metropolita.
Był wieczór przed wigilią Bożego Narodzenia 2005 roku. W ciągu dnia zeszły ze mnie dwa worki krwi. Wiedziałem, że umieram. Tej decydującej nocy chciałem być sam. Pożegnałem się z bliskimi, mówiąc: „Chciałbym umrzeć tak spokojnie jak Jan Paweł II”. W kwietniu podziwiałem, jak pięknie umierał na oczach całego świata. Nie myślałem w tamtej chwili o tym, że kiedy żył, był dla mnie nikim, z wyjątkiem dumy z tego, że Polak jest na takim stanowisku w Watykanie. Wyszedłem do swojego pokoju. Tak naprawdę bardzo bałem się śmierci, a oto ona była o krok ode mnie... To z lęku przed nią odmówiłem: Ojcze nasz, Zdrowaś Mario, Wierzę w Boga i Aniele Boży. Powodowany tym samym lękiem zwróciłem się – w myślach – do Ojca św. Jana Pawła II, prosząc, bym w tej chwili, w chwili swej śmierci, był tak spokojny jak on. Sam nie wiem, jak to się stało, że zaraz po wyrażeniu tej prośby zacząłem mówić – ciągle w myślach – do niego, jak gdyby był tuż obok mnie… Nie wiem, jak długo mówiłem. Ile trzeba czasu, by bez
Wielu się zdziwi, że duchowość Błogosławionego Honorata Koźmińskiego, polskiego kapucyna, którego wspomnienie obchodzimy 13 października, rozwija szeroko teologię bezhabitowości. Nie jest to jedynie „brak” jakiś „niedobór”, coś chwilowego na czas zaborów, lecz specjalny sposób naśladowania Jezusa Chrystusa.
Franciszek stwierdził, że dzieje się tak, ponieważ nie bardzo wiadomo, co kobieta ma robić w Kościele. Zapewnił, że sprawa ta leży mu bardzo na sercu.