Wyzwoliciele
Tadeusz Gruszczyński pochodził z Sosnowca, został przez nowe władze mianowany wiceprezydentem Gliwic. Podczas uroczystości zorganizowanych dla uczczenia kapitulacji Niemiec, w których brali udział również sowieccy oficerowie, doniesiono mu, że jedna z polskich urzędniczek przez okno swojego mieszkania błaga o pomoc. Nie namyślając się długo pobiegł pod wskazany adres. Na miejscu zastał dwóch sołdatów, którzy wdarli się do jej mieszkania by „zacieśnić więzy przyjaźni polsko – radzieckiej”. Zginął od serii z pepeszy kiedy próbował ich powstrzymać tłumacząc, że to nie Niemka.