Specnaz bił stewardów we Wrocławiu
Według „Gazety Wyborczej” policji udało się wyśledzić na nagraniach monitoringu jakie miejsca zajmowali sprawcy burdy na stadionie. Te dane dostali potem Rosjanie, którzy przesłali w odpowiedzi nazwiska i adresy sprawców bójki. Tożsamość sześciu z nich jest już znana policji, choć nie jest jasne, czy są oni wciąż w Polsce – pisze „Wyborcza”. Jeden z nich, widoczny na nagraniu bez koszulki, z tatuażem na łopatce, to były żołnierz specnazu. Taką informację przekazała rosyjska policja. Policja zapewnia, że nawet jeśli Rosjanie wyjechali już z Polski, do rosyjskiej policji trafi prośba o pomoc w ich ściganiu.