Podczas rozmowy o kolejnej "miesięcznicy" katastrofy smoleńskiej i uroczystości pod Pałacem Prezydenckim Krajewska stwierdziła, że ci, którzy przychodzą tam każdego miesiąca "mają kłopot ze sobą i z rozumieniem świata". - Żal mi tych ludzi - dodała. Jej słowa mocno zdenerwowały posła PiS Marcina Mastalerka. - Jest pani bezczelna w atakowaniu ludzi, którzy przychodzą co miesiąc po to, by pamiętać - zaznaczył. Krajewska przerwała jego wypowiedź i ripostowała: "Jest pan młody i zachowuje się pan niegrzecznie. Proszę o wychowanie zwrócić się do rodziców" - podaje Onet.pl.

 

Mastalerek nie pozostał jej dłużny i podkreślił, że posłanka PO "zawsze przerywa" wypowiedzi innych osób, "a teraz jeszcze atakuje rodziców". - Naprawdę jest pani bezczelna - stwierdził dodając, że posłanka PO "jest Stefanem Niesiołowski".

 

Tuż po kłótni na wizji, Krajewska zapowiedziała, że już nigdy nie wystąpi w jednym programie z Mastalerkiem.

 

Widać, że w PO znajdują się posłowie, którzy naśladują pana posła Niesiołowskiego, który słynie nie tylko ze znajomości muszek, ale i z bezczelnego traktowania swoich przeciwników politycznych. Cóż, taktyka obrażania kolegów z opozycji nabiera rumieńców. Schamienie języka debaty politycznej staje się coraz bardziej passé. Na razie trwa EURO 2012 więc mamy do czynienia z tzw. przedsmakiem nowej jakości politycznej PO.

 

sm/onet.pl