Joffe: Escriva może być autorytetem dla młodych
Przedstawamy fragment wywiadu z Rolandem Joffe z najnowszego "Uważam Rze":
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 231841
Przedstawamy fragment wywiadu z Rolandem Joffe z najnowszego "Uważam Rze":
Tomaszewski poniósł odpowiedzialność za wypowiedzi na temat polskiej reprezentacji na Euro 2012. 9 maja poseł PiS na antenie Radia ZET krytycznie odniósł się do składu kadry, która zagra na Euro 2012. Były piłkarz stwierdził m.in., że nie chce, aby w reprezentacji, w koszulce z białym orłem "grali jeden Francuz i dwóch Niemców, którzy grali już dla Francji i dla Niemiec", którzy "odbierają naszym, prawdziwym Polakom" miejsce w reprezentacji. Popularny "Tomek" zadeklarował również, że nie będzie kibicował polskim piłkarzom na Euro.
Felieton arcybiskupa to jedyny dotychczas watykański komentarz do ostatnich wydarzeń. Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej potwierdziło jedynie, że zatrzymanym jest papieski kamerdyner Paolo Gabriele i że po zakończeniu śledztwa wszczęto wobec niego formalne dochodzenie. Dziennikarze mówią jednak o wielkim bólu Benedykta XVI z powodu zdrady, której miał się dopuścić człowiek, który na co dzień posługiwał w apartamencie Ojca Świętego.
W liście pasterskim do wiernych Biskup Naczelny Kościoła Starokatolickiego Mariawitów Maria Ludwik Jabłoński przypomniał drogę życia i powołania Marii Franciszki Feliksy Kozłowskiej. "Bóg wybrał Ją do szczególnej misji w Kościele, której celem było duchowe odrodzenie. Pan Jezus objawił Jej Dzieło Wielkiego Miłosierdzia, jako ostatni ratunek dla ginącego w grzechach świata - cześć Przenajświętszego Sakramentu i wzywanie pomocy Maryi" - napisał zwierzchnik mariawitów.
Publicystka niepotrzebnie szarżowała określeniem "neonaziści" w stosunku do członków organizacji typu MW, ONR czy nawet NOP. Owszem, można zastanawiać się nad zarzutami chuligaństwa, antysemityzmu, ksenofobii czy rasizmu i to też w odniesieniu do osób funkjcinujących na obrzeżach "ruchu". Używanie określenia "neonazistowski" jest już wyświechtanym anachronizmem, który nie jest adekwatny również do najbradziej radykalnych środowisk z kręgu Autonomicznych Nacjonalistów, którym zresztą bliżej do anarchistów niż NSDAP...
Niektórzy wierzą, że najnowsze bon moty systemu pogardy: „Won stąd!” i „Zadzwoń do brata”, wywołają wreszcie masowy sprzeciw. Ale korzenie takiego języka zanadto rozrosły się w kulturze, by było to możliwe.
Pięćdziesiątego dnia po swoim zmartwychwstaniu Pan Jezus zesłał Ducha Świętego na Maryję i Apostołów zgromadzonych w Wieczerniku, wypełniając tym samym swoją obietnicę: "Gdy przyjdzie Duch Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie" (J 15, 26). W dniu Pięćdziesiątnicy Kościół, ożywiony Duchem Świętym, rozpoczyna przepowiadanie radosnej nowiny o zbawieniu wszystkim narodom.
Jeśli bowiem, jak twierdzą (pomimo ogłoszonego już wyroku) działacze PO, agent Tomek złapał wrażliwą i łzyronną posłankę Sawicką w sieć wyrafinowanej prowokacji, to jak określić ogromną akcję czyszczenia samorządów z ludzi myślących o korupcji, którą zaprojektował i skutecznie przeprowadził nasz wysportowany pan premier?
Jest Pan bardzo zajętym człowiekiem. Czy znajduje Pan czas na modlitwę?
Nie można porównywać marszu Wolnych Konopii z marszami w obronie TV TRWAM. To dwa różne światy, dwie totalnie inne drogi. A jednak, po wczorajszej demonstracji narkomanów okazało się, że im wolno więcej: przeszli ulicami Warszawy, paląc jakieś substrancje NIEDOZWOLONE oraz atakując służby porządkowe. Co na to Prezydent Miasta? Dlaczego zezwoliła na demonstację ćpunów? Jakim prawem?
Pytania można nawet zadać tak, jakby zadawali je walczący z wiarą przeciwnicy Kościoła. Dlaczego ludzie ciągle chodzą do kościołów? Dlaczego mimo tak nagłaśnianych skandali, które jasno pokazują, że w Kościele nie wypełnia się tego, co się głosi, ciągle jeszcze nie rezygnują? Dlaczego nie chcą posiedzieć w niedzielę w kapciach przed telewizorem, tylko idą na Mszę świętą? - pisze ks. Tomasz Stępień.
Liczne owoce Odnowy w Duchu Świętym przypomniał Papież, spotykając się z włoskimi charyzmatykami. Ruch ten, powstały w Kościele katolickim po Soborze Watykańskim II, obchodzi obecnie we Włoszech swe 40-lecie. Benedykt XVI zwrócił uwagę, że prowadząc formację i nową ewangelizację charyzmatycy pomogli wielu ludziom doznać duchowego uzdrowienia, a licznym rodzinom przezwyciężyć chwile kryzysu. W grupach charyzmatycznych nie brak powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Ojciec Święty wyraził też charyzmatykom uznanie za pracę nad duchowym odrodzeniem więźniów i tych, którzy wracają do życia w społeczeństwie po odbyciu kary. Ponadto wspomniał tworzony przez włoską Odnowę w Duchu Świętym „Międzynarodowy Ośrodek dla Rodziny” w Nazarecie. Papież poświęcił jego kamień węgielny.
Postępiacy w swoim szale niszczenia wszystkiego, co staje im na drodze nie zauważyli, że łamią święte zasady demokracji, które sami wprowadzili. Dowody? Proszę bardzo. Oto pierwsze z brzegu przykłady:
W piątek - w rezultacie dochodzenia prowadzonego przez żandarmerię watykańską - aresztowano mężczyznę, będącego w posiadaniu tajnych, poufnych dokumentów wyniesionych nielegalnie za Spiżową Bramę. Były to m.in. prywatne listy kościelnych hierarchów do Benedykta XVI, których część została w ostatnich miesiącach opublikowana przez włoskie media.
Administracja szkoły opublikowała takie treści również na swojej stronie internetowej. Według Farzany Hassan, byłej prezes Muslim Canadian Congress, dowodzi to powszechności nienawiść do Żydów w fundamentalistycznych społecznościach muzułmańskich. "Jednostronna wizja historii jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Na przykład program historii w madrasach nigdy nie wspomina o tym, jak okrutnie traktowani byli Żydzi w tamtych czasach [wczesnego islamu]" - pisze Hassan, która jest eskpertem w dziedzinie praw kobiet w islamie.