Nie można porównywać marszu Wolnych Konopii z marszami w obronie TV TRWAM. To dwa różne światy, dwie totalnie inne drogi. A jednak, po wczorajszej demonstracji narkomanów okazało się, że im wolno więcej: przeszli ulicami Warszawy, paląc jakieś substrancje NIEDOZWOLONE oraz atakując służby porządkowe. Co na to Prezydent Miasta? Dlaczego zezwoliła na demonstację ćpunów? Jakim prawem?
- Policja zatrzymała w sumie ponad 28 osób w związku z posiadaniem środków odurzających, a jednego za wykroczenie, gdyż miał przy sobie kastet. Wśród zatrzymanych za narkotyki było 7 osób nieletnich, którymi w najbliższym czasie zajmie się sąd rodzinny - podaje TVN24.
Jeśli polskie władze nie zreflektują problemu istnienia takich organizacji jak Wolne Konopie czy im podobne, za niedługo będziemy mieć polskie Ciudad Juárez. Polecam Pani Gronkiewicz-Waltz zapoznanie się z książką Eda Vulliamy pt. "Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy", traktująca o świecie narkotyków na granicy USA-Meksyk. Jest tam dobrze opisana droga pojawienia się tzw. NARKOBIZNESU w przestrzeni publicznej!
Walkę z wszelką odmianą narkotyków trzeba rozpocząć od podstaw, gdyż coraz więcej młodych ludzi zaczyna używać tzw. miękkich narkotyków (marihuana), traktując to jak zaciąganie się papierosem. Specjaliści zajmujący się ludźmi z nałogiem narkotykowym mówią wprost: nie ma czegoś takiego jak miękkie naroktyki, są to substancje odurzające, niebezpieczne dla organizmu.
Dlatego z przerażeniem spoglądam w przyszłość jak widzę ćpunów demonstrujących swój nałóg i domagający się jakichkolwiek praw. Taka manifestacja powinna być spacyfikowana, a nie manifestacje "Solidarności" czy obrońców TV TRWAM.
Zob. film z aresztowania jednego z ćpunów

