Redakcja Fronda.pl

Autor

Redakcja Fronda.pl

Redakcja

Migrated legacy fallback author.

Artykułów: 230311

Czy doczekamy się pierwszego świętego samuraja?

Kościół

Czy doczekamy się pierwszego świętego samuraja?

Nowe, nieznane epizody z życia Ukona przybliżył ok. 600 zgromadzonym wybitny historyk japońskiego Kościoła, emerytowany biskup Osamu Mizobe. „Ukon był człowiekiem prawym, co wyraża też jego imię Justo, które otrzymał na Chrzcie św. Żył na serio nauką Jezusa, także w ubóstwie. Ukon na fali prześladowań antychrześcijańskich został deportowany do Manilii, gdzie zmarł z dala od swego kraju. Przyjmował z pogodą ducha wszystko, co przynosiło życie: radości i smutki. Służył braciom w duchu radości" – mówił bp Mizobe w referacie pt. "Dar duchowości Takayama Ukona dla współczesnego człowieka”.

Dziś „Środa popielcowa”

Wiadomości

Dziś „Środa popielcowa”

Każdy z nas potrzebuje rachunku sumienia. Nie tylko katole grzeszą każdego dnia. Ateiści też mają sporo za uszami i muszą pogrzebać we własny sumieniu. Również przyda się taki rachunek pani profesorce, która w ostatnich tygodniach kilka razy przebiła nawet największe swoje „hiciory” intelektualne. Pani profesorka od etyki jest ulubienicą środowisk katolickich i obrońców „zlepków komórek” w różnej fazie ich rozwoju. Jak mniemam z tego względu ktoś pokusił się o wykonanie pięknego obrazka, który widzą państwo w tym tekście. Jednak pani profesorka nie powinna się obrażać z powodu tej grafiki. Nie jest ona wyrazem niechęci do tej wielkiej osobowości III RP. My naprawdę kochamy naszych oponentów. Szczególnie tych, którzy bawią się zapałkami nad rozlaną benzyną.

Kolejna bariera w świecie mody przekroczona

Wiadomości

Kolejna bariera w świecie mody przekroczona

Sensację na pokazie początkującej projektantki Robyn Coles, która prezentowała na wybiegu kolekcję kapeluszy, wzbudziła Sophia Cahill, była Miss Walii i znana na całym świecie modelka. Zgromadzeni goście mogli dokładnie przyjrzeć się jej typowym dla kobiet w ciąży piersiom i dużemu brzuszkowi. Modelka była ubrana jedynie w kapelusz. Oprócz Cahill na wybiegu pojawiła się również m.in naga 66 letnia kobieta i nagi mężczyzna. Pokaz miał być nową formą prezentacji kolekcji odzienia. Tym razem musiało chodzić o nakrycie głowy.

USA: ludzie bardzo religijni są najzdrowsi

Kościół

USA: ludzie bardzo religijni są najzdrowsi

Przeprowadzający badania za osobę „bardzo religijną“ uznali taką, dla której religia stanowi ważną część codziennego życia, uczęszcza ona przynajmniej raz w tygodniu do kościoła, czy też synagogi lub meczetu. 41 proc. pytanych przyznało, że przynależy do takiej grupy. 30,7 proc. określiło się jako niereligijni i wiara nie jest ważna w ich codziennym życiu. Pozostałe 28,3 proc. przyznało się do „umiarkowanej religijności”. W „skali zdrowia“ bardzo religijni Amerykanie uzyskali ok. 69,2 punktów, niereligijni 65,3 a umiarkowanie religijni 63,7 punktów. Studium Gallupa nie daje jednak odpowiedzi na pytanie, dlaczego bardzo religijni Amerykanie są zdrowsi. Badający przypuszczają, że przyczyniają się do tego: więzi z religijną grupą, medytacja oraz motywowane wiarą skuteczne radzenie sobie z cierpieniem, stratą i stresem. Ponadto może być i tak, że ludzie zdrowi bardziej interesują się religią. Jak wynika z badań najzdrowsi są kolejno: religijni Żydzi - 72,4 proc., mormoni - 71,5 proc., muzu

Woronowicz: Zwolnić, żeby przyspieszyć

Kościół

Woronowicz: Zwolnić, żeby przyspieszyć

Przede wszystkim chcę podkreślić, że bardzo się cieszę, że jest Wielki Post. Wprawdzie, jeszcze nie do końca wybrzmiał okres Adwentu i Bożego Narodzenia, a już za chwilę wejdziemy w okres Wielkiego Postu. Ale ja już się na to cieszę, bo to jest taki fantastyczny czas, kiedy można trochę zwolnić, żeby wewnętrznie przyspieszyć. Zwolnić, żeby wewnętrznie, duchowo przyspieszyć – to takie moje hasło na Wielki Post.

Król: Ilość uchybień na moją niekorzyść była ogromna

Wiadomości

Król: Ilość uchybień na moją niekorzyść była ogromna

Wniosek o autolustrację złożyłem po raz pierwszy, kiedy pojawiła się taka możliwość. Jako, powiedzmy, funkcjonariuszowi systemu w końcowej fazie PRL (byłem sekretarzem KC PZPR i posłem na Sejm z listy PZPR) do pewnego czasu – co jest logiczne – nie mogłem możliwości wnioskowania o autolustrację. Jednak w związku z licznymi oskarżeniami, które padały ze strony głównie SB oraz Jerzego Urbana (na łamach „Nie” to się powtarzało się w wielu tekstach), zgodnie z obowiązującym prawem, wystąpiłem o autolustrację.

Korepetytor dla prezydenta i kilka pomysłów

Wiadomości

Korepetytor dla prezydenta i kilka pomysłów

Przy tej, jakże wspaniałej, okazji można by Panu Prezydentowi podrzucić kilka innych pomysłów na nagrody jakie mógłby ustanowić. „Mistrz Surwiwalu” na przykład – dla emeryta, któremu uda się przeżyć najdłuższy okres od otrzymania świadczenia do pierwszego zakupu „na zeszyt”. Albo „Siła Spokoju” - przyznawana rodakowi, który będzie w stanie obejrzeć wiadomości bez użycia słów powszechnie uznawanych za obelżywe. O, jeszcze – i to będzie hit - „Frajer Dekady” - dla obywatela, który najdłużej wytrwa w zaufaniu do premiera Tuska i jego genialnej ekipy.

Proces Romana Graczyka: "Czuję się celem nagonki, środowiskowej zemsty"

Wiadomości

Proces Romana Graczyka: "Czuję się celem nagonki, środowiskowej zemsty"

Osobą pozwaną jest dziennikarz i publicysta Roman Graczyk, który w książce „Cena przetrwania? SB wobec tygodnika Powszechnego”, jako jeden z wątków, opisał postać Mieczysława Pszona, legendy "Tygodnika". W odpowiedzi na Graczyka spadła lawina pomówień, oskarżeń i środowiskowego ataku. Jacek Pszon, syn opisanej postaci, pozwał Graczyka. Nie do końca wiadomo dlaczego, bo Graczyk nie stwierdził, że Pszon był tajnym współpracownikiem komunistycznej SB. Odwrotnie - delikatnie i w stonowany sposób opisał skomplikowane relacje łączące publicystę z organami władzy. Zadał pytanie o granice kompromisu i zaangażowanie w rozmowy z SB. O co więc chodzi?

Bulwersującej sprawy Grasia ciąg dalszy

Wiadomości

Bulwersującej sprawy Grasia ciąg dalszy

Kilkanaście dni temu "Super Express" informował, że rzecznik rządu Donalda Tuska oszukał prokuraturę. „Sprawa zaczęła się w sierpniu 2009 roku. CBA sprawdziło wtedy oświadczenia majątkowe Grasia za lata 2004-2009. W dokumentach sejmowych polityk PO informował, że jest członkiem zarządu spółki Agemark w Zabierzowie. Z kolei w dokumencie złożonym premierowi w listopadzie 2007 roku napisał, że w momencie objęcia funkcji sekretarza stanu złożył rezygnację ze stanowiska członka zarządu firmy Agemark. CBA od razu zauważyło te rozbieżności.

Ks. Bartołd: Popielec to czas zatrzymania

Kościół

Ks. Bartołd: Popielec to czas zatrzymania

- Modlitwa to ożywienie realcji z Panem Bogiem, skonfrontowanie swojego życia z tym czego życzyłby sobie od nas Bóg. Posypanie głowy popiołem to też poddanie się tej postawie postnej, pracy nad sobą, weryfikowania wad i neidociągnięć. Jałmużna to w szerokim pojęciu ofiarowanie daru miłości drugiemu człowiekowi. Nie tylko materialnym, ale to rownież jest nasz czas.

Ks. Isakowicz: Byli współpracownicy SB są nieszczęśliwymi ludźmi

Kościół

Ks. Isakowicz: Byli współpracownicy SB są nieszczęśliwymi ludźmi

- Jesteśmy świadkami dwóch spektakularnych wydarzeń związanymi z ujawnianiem akt dawnej bezpieki. W Niemczech na prezydenta wybierany jest pastor Joachim Gauck, który był działaczem opozycji demokratycznej w NRD i gorącym zwolennikiem lustracji. Podjął się jej, powstała instytucja, którą kierował i dzięki temu Niemcom udało się przeciąć czerwoną pajęczynę, bo rozumieli, że Stasi była przedłużeniem rosyjskiego KGB. Gauck zabezpieczył całą dokumentację, nawet odzyskiwał to, co trafiło do niszczarek, kompletowano te ścinki. Dla niego każdy dokument był ważny. Mówił podczas panelu w Lipsku, w którym również brałem udział, że robi to dlatego, bo opiera się na Ewangelii.

Piłka: Potęga kiczu

Wiadomości

Piłka: Potęga kiczu

W sztuce wyrazem tej autonomizacji jest swoiste jej wyzwolenie z powinności moralnych, a zwłaszcza poznawczych. Prawda przestaje być wyzwaniem dla sztuki. Nie odkrywanie nowych pokładów rzeczywistości i poszerzanie naszego sposobu jej oglądu, a wyabstrahowane "piękno" samo w sobie staje się powinnością sztuki. Dla Broka "piękno' nie jest celem sztuki. Jest jej efektem, skutkiem poznawczym, a zarazem skutkiem odkrywania nowych wymiarów rzeczywistości dotychczas nieobecnych w naszym oglądzie, czy nawet w naszym przeczuciu. Samo w sobie "piękno' bowiem nie istnieje, istnieje tylko w pięknych utworach, obrazach, czy rzeźbach. Natomiast rozpad platońskiej koncepcji życia powoduje, że zatraca się zdolność do twórczego odkrywania rzeczywistości i jej formowania zgodnie z wymogami danej sztuki. Ratunkiem staje się absolutyzowanie poszczególnych wartości, które oderwane od całości życia wyradzają się w zdegenerowane formy sztuki. Gdy ideałem staje się sztuka dla sztuki, mamy do czynienia z naro