Czy doczekamy się pierwszego świętego samuraja?
Nowe, nieznane epizody z życia Ukona przybliżył ok. 600 zgromadzonym wybitny historyk japońskiego Kościoła, emerytowany biskup Osamu Mizobe. „Ukon był człowiekiem prawym, co wyraża też jego imię Justo, które otrzymał na Chrzcie św. Żył na serio nauką Jezusa, także w ubóstwie. Ukon na fali prześladowań antychrześcijańskich został deportowany do Manilii, gdzie zmarł z dala od swego kraju. Przyjmował z pogodą ducha wszystko, co przynosiło życie: radości i smutki. Służył braciom w duchu radości" – mówił bp Mizobe w referacie pt. "Dar duchowości Takayama Ukona dla współczesnego człowieka”.