Brak akceptacji „równości” tym samym co domaganie się szariatu?
„Chrześcijanie, którzy chcą być zwolnieni z prawodawstwa w kwestii równości są jak muzułmanie próbujący narzucić szariat w Wielkiej Brytanii”- mówi polityk i dodał, że religijne zasady powinny pozostać w świątyniach zaś publicznie muszą ustąpić miejsca prawu publicznemu, ustanowionemu przez parlament. Philips przekonywał również ,że katolickie agencje adopcyjne, podobnie jak muszą dokonać wyboru pomiędzy „przestrzeganiem prawa, a sprzecznymi z tym prawem przekonaniami religijnymi”. Polityk ponadto popiera ustawy, które doprowadziły do zamknięcia wszystkich katolickich agencji adopcyjnych w Wielkiej Brytanii, które nie godziły się na oddawanie dzieci homoseksualistom.