Ks. Bartołd: Zło każdego dnia atakuje człowieka
- Nie znałem tej dziewczyny, tej rodziny. Przez wiele lat byłem w duszpasterstwie akademickim. Ta sprawa śmierci małej Madzi pokazuje mi, obraz pewien obraz współczesnego człowieka.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230302
- Nie znałem tej dziewczyny, tej rodziny. Przez wiele lat byłem w duszpasterstwie akademickim. Ta sprawa śmierci małej Madzi pokazuje mi, obraz pewien obraz współczesnego człowieka.
Wyniki sekcji zwłok mogą spowodować, że matce dziecka, 22-letniej Katarzynie W., zostanie postawiony inny zarzut niż ten, który już usłyszała, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. Zarzut może być zmieniony, jeżeli na przykład sekcja wykaże inny charakter obrażeń dziecka niż ten wynikający z wyjaśnień kobiety. „Rzeczpospolita” przekonuje, że wyniki sekcji zwłok Magdy prawdopodobnie podważą wersję matki dziewczynki o nieszczęśliwym wypadku. Według gazety, na główce dziecka nie stwierdzono obrażeń.
Ostatnie dni są w telewizji jak dotąd szczytowym i największym w historii tej instytucji skomasowaniem wypowiadanych na antenie bredni. W jednym z dawnych felietonów Jerzy Pilch wyśmiał, wyszydził, a właściwie obnażył kastę współczesnych szamanów czyli psychologów, psychoterapeutów i innych znawców ludzkiego umysłu, emocji i motywacji. Tak naprawdę ci „kapłani wiedzy” gdy mieli w swoim otoczeniu pedofila, słynnego Samsona, spotykali go na co dzień, pisali z nim książki, dyskutowali - nie mieli nawet cienia podejrzenia, że to zboczeniec, a nie terapeuta. Tą kompromitacją swoich kompetencji nie przejęli się nigdy.
Obchody odbyły się w kościele akademickim oo. Jezuitów przy Rynku Staromiejskim w Toruniu. Podczas Mszy św. diakon prof. Waldemar Rozynkowski, koordynator obchodów z ramienia Uniwersytetu Mikołaja Kopernika zaznaczył, że celem tego Roku jest wydobycie i pokazanie zatroskania ks. Skargi o państwo i naród, jego wizji miłości do ojczyzny, przedstawienie go jako pisarza, filantropa, człowieka solidarnego z ubogimi. Po Mszy św. zgromadzeni wierni wysłuchali "Kazań Sejmowych" ks. Piotra Skargi, które przedstawił Paweł Kowalski z Teatru im. Wilama Horzycy w Toruniu. Uczestnicy wydarzenia mogli wsłuchiwać się w słowa kapłana z przełomu XV – XVI w. Ks. dr Robert Danieluk SJ z Rzymskiego Archiwum Towarzystwa Jezusowego wygłosił wykład pt. "Jezuickie inspiracje działań Piotra Skargi". Jezuita podkreślił, że aby dobrze zrozumieć działalność ks. Skargi trzeba poznać Towarzystwo Jezusowe, do którego należał. Zaznaczył, że głównym zadaniem zakonu założonego przez papieża Pawła III w 1540 r. była obro
Według niepotwierdzonych doniesień w czasie niedawnych rozruchów w mieście Homs zamordowano dziesiątki chrześcijan, co spowodowało, że pozostali wyznawcy Chrystusa uciekli z większości dzielnic miasta. „W Aleppo, jak na razie panuje spokój“ – poinformował abp Jeanbart. Zarzucił on światowym mediom, że „nieuczciwie przedstawiają sytuację w Syrii i dolewają oliwy do ognia“. „Media nie informują o tym, że do Syrii wysyłani są islamscy ekstremiści i najemnicy z Turcji, Iraku, Jordanii, Libii czy Pakistanu” – podkreślił hierarcha. Jego zdaniem tylko dialog może uratować kraj przed katastrofą. Ponadto czekają jeszcze na wprowadzenie w życie zapowiadane reformy a opozycja, jak na razie, odmawia rozmów. W przypadku upadku obecnego rządu abp Jeanbart nie kryje obaw, że władzę przejmą radykalni islamiści. Ich uzbrojone grupy „sieją terror i śmierć w wielu regionach kraju”. Przypomniał, że dotychczas co najmniej 2 tys. cywilów, żołnierzy i policjantów padło ofiarami ich nienawiści „Często byli on
O podatek katastralny od nieruchomości spytał ministra finansów w interpelacji poseł Szymon Giżyński z PiS. Kilka razy na fronda.pl pisaliśmy o tym złodziejskim podatku, który zrujnowałby większość społeczeństwa. Na szczęście zanosi się na to, że NA RAZIE rząd nie pracuje nad wprowadzeniem go. Na dodatek Donald Tusk przyznał już w listopadzie, że nie ma mowy o wprowadzeniu zbójeckiej daniny, która spowodowałaby, iż osoba posiadająca mieszkanie warte 300 tys. złotych, płaciłaby rocznie około 3 tys. podatku od nieruchomości. Cztery miesiące temu pytanie o ten podatek zadała Beata Kempa z „Solidarnej Polski”. Premier Tusk uciął wówczas tego typu spekulacje, dodając jednak: „Trudno mi mówić za następców. W naszych planach nie mamy wprowadzenia podatku katastralnego, chociaż zdajemy sobie sprawę, że w wielu państwach jest on dość użytecznym narzędziem. Otwarcie jednak odpowiadam, że mój rząd nie zakłada wprowadzenia tego podatku”.
Według publicysty były marszałek Sejmu nie dał się strącić do politycznego niebytu i powoli, ale skutecznie, odbudowuje swoje wpływy. Gursztyn zwraca uwagę, że w ostatnich tygodniach Schetyna był obecny w mediach, niemal codziennie odwiedzając studia telewizyjne i radiowe. „Na dodatek wypowiadał zdania krytyczne na temat działań rządu - wcześniej w sprawie ustawy refundacyjnej, ostatnio w kwestii przyjęcia przez Polskę porozumienia ACTA” - pisze. „To działanie przynosi już efekty. Duże poruszenie w PO wywołał styczniowy sondaż CBOS badający zaufanie do polityków. Schetyna nieoczekiwanie wskoczył na piąte miejsce z 41-proc. wynikiem. Największym zaskoczeniem było to, że zaczął deptać po piętach Tuskowi, który jest na czwartym miejscu z 49-proc. zaufaniem. Przy tym trzeba pamiętać, że Schetynie przybyło, a premierowi cały czas spada. Towarzyszy temu aktywność Schetyny i jego środowiska w Klubie Parlamentarnym PO, gdzie szefem jest jego bliski przyjaciel Rafał Grupiński. Były marszałek fo
Sauli Niinistoe, kandydat Koalicji Narodowej jest aktualnym ministrem finansów. Już w 2006 roku kandydował na prezydenta jednak przegrał z prezydent Tarją Halonen. Teraz jego rywalem był polityk, który otwarcie przyznawał się do homoseksualizmu. Rywal Niinistoe kandydat Zielonych jest byłym przewodniczącym Ligi Zielonych, pracował przez kilka lat dla Organizacji Narodów Zjednoczonych m.in. w Afganistanie, Sudanie i na Bałkanach. Specjalizuje się w prawach człowieka. Haavisto żyje w rejestrowanym związku partnerskim z Ekwadorczykiem, Antoniem Floresem. Przed ogłoszeniem wyników wyborów polityk był bohaterem wielu portali gejowskich i nadzieją środowisk LGTB.
Premiera książki „Ostatni egzorcysta” odbędzie się 7 lutego w Rzymie. Jej autorami są o. Gabriele Amorth i dziennikarz Paolo Rodari. O. Amorth opisuje w niej niesamowitą historię, której rzekomo był świadkiem w 2009 roku. „Około godz. 10 z bram watykańskiej bazyliki wyjechał pojazd, w którym znajdował się papież i jego sekretarz – o. Georg Gaenswain. Nagle młodzieńcy, którzy byli z nami, zaczęli się dziwnie zachowywać. Jeden z nich o imieniu Giovanni był bardzo przestraszony. Zaczęły mu się trząść zęby” – wspomina o. Amorth. „Chłopcy krzyknęli: „Wasza świątobliwość, jesteśmy tutaj!”, zwracając się do papieża Benedykta XVI witającego ludzi na Placu Św. Piotra. Jednak papież nie zbliżał się do nich, ponieważ widział, jak dwie kobiety starają się powstrzymać młodzieńców, których oczy pałały nienawiścią. Benedykt XVI podniósł rękę i pobłogosławił całą czwórkę. Było wrażenie, jakby ktoś nagle tych młodych ludzi uderzył. Odrzuciło ich na trzy metry do tyłu i upadli na ziemię” – opisuje zdarz
Spór między Stolica Apostolską a Bractwem Kapłańskim św. Piusa X jest sporem prawdziwym i poważnym; jest przy tym jednym z nielicznych sporów prowadzonych właśnie w sposób rzeczowy i poważny – przekonuje dr Arkadiusz Robaczewski.
Są takie sytuacje, kiedy trzeba jasno i mocno postawić sprawę. Nazwać rzeczy po imieniu. Tekst Magdaleny Środy zamieszczony na portalu Tok FM jest zwyczajną głupotą albo podłością. Zachowania Krzysztofa Rutkowskiego, to przy nich wersal i pełnia kultury i inteligencji, pełnia szacunku dla innych osób. W odróżnieniu od tego kierowcy z ZOMO, pani profesor etyki z Uniwersytetu Warszawskiego, nawet nie próbuje udawać, że szanuje innych ludzi, czy ich przekonania. Ona po prostu rzuca g... i wierzy, że coś się do Kościoła, katolików przyklei. Kłamstwo, oszczerstwo, brednie – profesor etyki może poważyć się na wszystko, byle tylko obrazić katolików i dorobić im gębę.
Oto polski tekst rozważań papieskich: Drodzy bracia i siostry! Ewangelia dzisiejszej niedzieli ukazuje nam Jezusa, który uzdrawia chorych: najpierw teściową Szymona Piotra, leżącą w łóżku z gorączką; On zaś, biorąc ją za rękę uzdrowił ją i podniósł; następnie wszystkich chorych w Kafarnaum, doświadczonych na ciele, umyśle i duchu, a On „uzdrowił wielu i (...) wyrzucił wiele złych duchów” (Mk 1, 34). Czterej Ewangeliści zgodnie stwierdzają, że uwolnienie od chorób i wszelkiego rodzaju słabości stanowiło, wraz z przepowiadaniem, główną czynność Jezusa w Jego życiu publicznym. Choroby istotnie są znakiem działania Zła na świecie i w człowieku, podczas gdy uzdrowienia pokazują, że Królestwo Boże jest blisko. Jezus Chrystus przybył, aby zwyciężyć Zło u korzeni, a uzdrowienia są zapowiedzią Jego zwycięstwa, osiągniętego przez Jego śmierć i zmartwychwstanie. Pewnego dnia Jezus powiedział: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają” (Mk 2, 17). Przy tej okazji myślał o grzesz
To, że być może (bo wcale nie jest to jeszcze takie pewne) Rutkowski doprowadził do wyjaśnienia sprawy małej Madzi (a warto przypomnieć, że miejsce ukrycia ciała wskazała Katarzyna W. dopiero policji) nie oznacza wcale, że powinniśmy mu być dozgonnie wdzięczni i rozpływać się nad jego działaniami. Te ostatnie można i trzeba ostro i zdecydowanie potępić, i to bynajmniej nie tylko z powodu PR, który komuś może się wydawać niesmaczny. O wiele istotniejsze jest to, że metody działania, traktowania ludzi, i wreszcie promowania siebie, są zwyczajnie niemoralne i złe.
Trudno jest zrozumieć dlaczego ten wielki film przegrał Złote Lwy na rzecz „Essential Killing” Jerzego Skolimowskiego. Doprawdy nie wiem co kierowało jury, by główną nagrodę wręczyć poprawnemu politycznie, antyamerykańskiemu obrazowi Skolimowskiego zamiast nagrodzić tego najwybitniejszego filmu ostatniej dekady. Na szczęście większość dziennikarzy była zgodna, że to „Róża” jest moralnym zwycięzcą ostatniego festiwalu w Gdyni. Podczas gdy Skolimowski pokazywał cierpienie niesłusznie oskarżonego o terroryzm więźnia (co jest marginalnym problemem), Smarzowski pokazuje apokalipsę całego pokolenia Polaków i Mazurów, oraz upadek polskiego państwa, które do dziś nie podniosło się po komunistycznej niewoli. Na dodatek twórca „Domu Złego” opowiada na nowo dzieje zapomnianych ofiar. I robi to w sposób bardzo uniwersalny. Oglądając film Smarzowskiego miałem wrażenie, że przenoszę się na dziki zachód. Zgadzam się z Andrzejem Bukowieckim, który w serwisie portalfilmowy.pl zauważył, że „Róża” to „we
- Po co nam współczesnym ludziom święci? Świeci są nieodzowni, konieczni, potrzebni jak tlen w atmosferze ziemskiej. Bez nich niebo byłoby puste. To podstawowa prawda, że do nieba dostaną się tylko święci. Zbawienia może dostąpić człowiek święty, nie inny. Celem naszego życia jest osiągnięcie świętości. Każdy z nas musi zostać świętym. Do tego jesteśmy powołani. „Bądźcie doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5, 48). Kanonizowanie nowych świętych jest dla nas ważną informacją: świętość jest możliwa. Najczęściej myślimy - to nie dla mnie, ja się do tego nie nadaję. Ja świętym? Śmiechu warte. Nasze doświadczenie życiowe jest doświadczeniem grzeszników, a nie świętych. Dlatego nie dopuszczamy do siebie podstawowej prawdy - mam stać się świętym. To bardzo poważny problem, ponieważ jak ktoś nie chce się nauczyć, nie chce się wyleczyć, to, co można zrobić? Trzeba chcieć!