Jarosław Kaczyński napisał artykuł o jedności prawdziwej prawicy i daje jasno do zrozumienia, że partia Ziobry rozbija tą jedność: "(...) do rzeczywistej przebudowy Polski nie prowadzą skomplikowane i oparte na kompromisach koalicje, ale konieczne jest zwycięstwo silnej i odpowiedzialnej partii, posiadającej jasny program oraz zdecydowanych i kompetentnych polityków. Droga do zwycięstwa nie prowadzi przez mnożenie komitetów wyborczych, które uzbierają po kilka procent i razem uzyskają nawet przyzwoity wynik, co jednak nie przełoży się na odpowiednio znaczącą liczbę poselskich mandatów. (...) Opowieści o „dwóch płucach" prawicy, o potrzebie „posiadania koalicjanta" po wygranych wyborach, o wyborcach prawicy, którzy pragną „różnorodności", są nie tylko fałszywe, ale praktycznie przekreślają szansę na przyszłe zwycięstwo. Decyzja o podtrzymaniu istnienia i działania Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry jest kontynuacją prób rozbijania obozu patriotycznego, podobną do tych, z jakimi mieliśmy do czynienia wcześniej, np. w wykonaniu Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Ci, którzy taką decyzję ostatnio podjęli, biorą na siebie odpowiedzialność nie tylko za losy obozu szeroko rozumianej prawicy, ale również za losy Polski" - pisze Jarosław Kaczyński.
Szef PiS uważa, że zwycięstwo, które jest coraz bardziej realne, nie może być zmarnowane dla próżności kilku polityków. "Nie możemy w nieskończoność akceptować faktu, że nasi dawni koledzy stają u boku naszych politycznych przeciwników" - pisze Kaczyński. Przekonuje, że taką postawę należy traktować jako zdradę. Apeluje do tych, "dla których ważna jest przyszłość Polski", aby zdecydowali się na przeanalizowanie faktów i wyciągnęli z nich wnioski.
sm/GPC

