Kościół
I dlatego jemu wolno ostro i bez pardonu atakować Pawła Lisickiego i jego zespół, krytykując ich nawet za to, że próbują oni zebrać pieniądze na nowy tygodnik. „Pewien były już redaktor naczelny jednego z tygodników opowiada o tym, jak by mu się przydało kilkanaście, a może nawet tylko kilka milionów, by wykupić z rąk właściciela-kapitalisty tytuł, w którym niedawno pracował. Dzięki takiemu niewielkiemu wsparciu mógłby nadal robić ludziom wodę z mózgu wraz z gronem zaufanych, sprawdzonych w boju i wiernych współpracowników” - ogłasza duchowny. Nie jest jasne, skąd wnioski o robieniu wody z mózgu, ale jest jasne, że wiedzy na temat sprawy, o której pisze, to ks. Lemański raczej on nie ma.