Terlikowski: Jak się kończy brak tabu
Trudno mi nie zgodzić się z oburzonymi rodzinami ofiar Majdanka, które jasno i zdecydowanie odrzucają takie – komercyjne – wykorzystanie tego, co zostało po ich bliskich. Nie mam też wątpliwości, że rację mają ci, którzy wskazują, że jest to brak szacunku dla zmarłych w ogóle, a dla ofiar Holokaustu w szczególności. Wyjaśnienia „artysty”, który oznajmia, że dzięki swojemu „dziełu” uzyskał energię, która pokazuje ofiary – brzmią zaś niesmacznie i głupio.