Niech rodziny przeproszą premiera - Majewski i Reszka mocno o wypowiedziach premiera i prokuratora generalnego
Majewski i Reszka w niesamowitym tekście wyciągają wszystkie, logiczne wnioski z wypowiedzi prokuratora Seremeta. „Janusz Walentynowicz pojechał do Moskwy. Rosyjscy śledczy ciągali go od ciała do ciała. W jednym z nich rozpoznał matkę. Rozpoznał źle. Sam jest sobie winien? Tak zrozumieliśmy dzisiejsze wyjaśnienia w Sejmie premiera Donalda Tuska i prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta” - podkreślają. „Ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz i szef KPRM Tomasz Arabski byli przecież w Moskwie – nie w ramach wypełniania obowiązków służbowych, ale z potrzeby serca. Chcieli pomagać rodzinom. Pani minister, dziś marszałek dużo o tym opowiadała potem w wywiadach. Należy im się za to szacunek. Dobrze rozumiemy panie premierze?” - pytają retorycznie.