"Pokłosie" w styczniu, czyli jak z Ostrołęki zrobiono bastion antysemityzmu
Wszystko zaczęło się od kłamliwego tekstu w „Tygodniku Ostrołęckim”, który zasugerował, że zdjęcie „Pokłosia” z repertuaru miejscowego kina to decyzja polityczna. „Kontrowersyjnego filmu «Pokłosie» Władysława Pasikowskiego w Ostrołęce nie będzie. Mimo, że już został zapowiedziany. Są tacy, którzy się nie dziwią. No, bo kto to słyszał, żeby w mieście, w którym niepodzielnie rządzi PiS wyświetlać taki antypolski film" – napisała gazeta. Informator tygodnika, oczywiście anonimowy, skwitował: „Wydaje mi się, że albo ktoś nie chciał się narazić władzy, albo może nawet ta władza interweniowała”.