Przeciw ustawie głosowali posłowie rządzącej partii Smer zajmującą bezwzględną większość miejsc w jednoizbowym parlamencie, a także członkowie Ruchu Chrześcijańsko-Demokratycznego. Głosowanie poprzedziła burzliwa dyskusja, w której najmocniej wyróżniła się oburzająca wypowiedź deputowanego partii Wolność i Solidarność. Martin Poliacik powiedział z trybuny Rady Narodowej, że „gdyby Jezus Chrystus zasiadał na tej sali, głosowałby za przyjęciem tej ustawy”. Szef partii Most-Hid Bela Bugar  skontrował, że „uchwała o przyjęcie tej ustawy byłaby raczej równoznaczna z ponownym ubiczowaniem Jezusa”.

 

Słowaccy komentatorzy i politycy opozycyjni podkreślają, że sprzeciw lewicowego Smeru wobec związków partnerskich nie wynika z niechęci dla przywilejów homoseksualistów. Przypominają, że to pierwsza słowacka partia, która objąwszy rządy powołała państwową komisję do spraw praw lesbijek, gejów, biseksualistów, transseksualistów oraz interseksualistów. Partia rządząca odrzuciła projekt, by nie stracić nieodzownych głosów katolickich wyborców.

 

Jr3/kath