"Przyjęcie tego wyroku oznaczać będzie zgodę na swego rodzaju dzieciobójstwo prenatalne na życzenie" - mówił Jurek na konferencji prasowej w Sejmie. "Oczekujemy odwołania polskiego rządu od wyroku" - dodał.

 

Prezes Prawicy RP domagał się też informacji, jakie wyjaśnienia rząd złożył Trybunałowi i czy bronił polskiego prawa.

 

W ocenie Jurka wyrok ETPC "oznacza zmianę polskiego prawa". "Rząd przyjął doktrynę +Gazety Wyborczej+, że każde dziecko pary gimnazjalistów nie ma prawa do urodzenia i jest to katastrofalna zmiana polskiego prawa" - stwierdził polityk Prawicy RP. "W Europie Zachodniej niektóre kraje wprowadzają ustawy dopuszczające rozdawanie środków wczesnoporonnych dziewczętom w wieku licealnym" - dodał.

 

Dziedziczak, który jest szefem parlamentarnego zespołu na rzecz ochrony życia i rodziny, zapowiedział z kolei przygotowanie zapytania poselskiego w sprawie wyroku Trybunału w Strasburgu. "Chcemy znać odpowiedzi na wszystkie pytania" - podkreślił.

 

Pod koniec października polska nastolatka, która w 2008 r. w wieku 14 lat zaszła w ciążę w wyniku gwałtu i której szpital w Lublinie odmówił aborcji, wygrała w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Polska będzie musiała wypłacić jej zadośćuczynienie w wysokości 30 tys. euro.

 

Trybunał w Strasburgu orzekł jednogłośnie, że Polska naruszyła trzy przepisy europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności: zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania, prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, a także prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego.

 

sm/(PAP)