Wyrok ETPC w sprawie "Agaty" budzi szereg zasadniczych wątpliwości dr Joanny Banasiuk. - Do przeprowadzenia medycznego przerwania ciąży (aborcji), w związku tym, że stwarza on podwyższone ryzyko dla zdrowia i życia pacjentki poddanej tej procedurze, wymagana jest jej pisemna zgoda. Wynika to z jednoznacznie z aktów normatywnych, doktryny oraz podyktowane jest względami medycznymi. Odpowiednie rozwiązania normatywne w tym zakresie zostały przewidziane w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty (u.z.l.)[1] oraz w ustawie o zakładach opieki zdrowotnej[2]. Stosownie do tych przepisów lekarz nie może wykonać zabiegu stwarzającego podwyższone ryzyko dla pacjenta bez uprzedniego uzyskania jego pisemnej zgody. Jednocześnie ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (u.p.r.)[3] wyraźnie stanowi, że przeprowadzenie aborcji jest dopuszczalne jedynie po uzyskaniu pisemnej zgody na nią, jako na procedurę stwarzającą podwyższone ryzyko dla kobiety, co podkreśla się również w doktrynie[4]. W praktyce podwyższone ryzyko dla pacjenta przejawia się głównie, choć nie wyłącznie, w możliwości przebicia ściany macicy, co może doprowadzić do krwotoku i stanu zapalnego w obrębie jamy otrzewnej, wystąpienia powikłań po podaniu znieczulenia/leków do anastezji oraz naruszenia ciągłości bariery chroniącej wnętrze macicy (możliwy stan zapalny z jamie macicy). Ponadto, bezsprzeczny jest fakt, że zabieg przerwania ciąży wpływa destrukcyjnie na psychikę kobiety poddanej aborcji - czytamy w analizie prawnej na stronie Ordo Iuris.
Całość tekstu analizy dr Banasiuk możemy znaleźć TUTAJ.
eMBe
