Prof. Krasnodębski usunięty z UKSW
Teraz na uczelni katolickiej wycina się z powodu poglądów?
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Teraz na uczelni katolickiej wycina się z powodu poglądów?
- Każda sytuacja, która w jakiś sposób narusza podstawowy instynkt ludzki - myślę tu o instynkcie przeżycia - jest tak mocna, że zostawia w człowieku jakiś ślad. Naprawdę nie wierzę, że można było ten lot przeżyć luźno, spokojnie, bez jakiejś refleksji. Nie mogę wypowiadać się za innych pasażerów, ale osobiście przeżyłem go bardzo mocno, bo to jest sytuacja, która stawia człowieka, przy całym pozytywnym nastawieniu i przekonaniu, że wszystko będzie dobrze, w obliczu konieczności - powiedzmy sobie szczerze - podliczenia życia i przygotowania się na stanięcie przed Bogiem. Następuje tutaj wyraźny moment wartościowania życia. W zależności od osobistego powołania - ktoś na tym pokładzie był ojcem rodziny, ktoś matką dzieci, mężem, żoną, kapłanem, wszyscy mieli jakieś plany na przyszłość - życie staje się nagle dla nas ostre i wyraźne – o. Piotr Chyła, redemptorysta, wspomina lot boeningiem, który 1 listopada awaryjnie lądował na Okęciu.
„Solidarność” od dawna przypomina,że przedłużanie godzin handlu w Wigilię do godz. 17.00 czy nawet 18.00 nie przekłada się na większe zyski sklepów. – Małe sklepy osiedlowe już to zrozumiały i kończą handel wcześniej. Inaczej wygląda to w przypadku hipermarketów,niektóre z nich przeciągają pracę do późnego popołudnia. Tymczasem z naszych obserwacji wynika,że w Wigilię po godzinie 14.00 handel zamiera – mówi Alfred Bujara,przewodniczący Sekcji Krajowej Handlu NSZZ Solidarność. - Po tej godzinie tylko nieliczni klienci robią jeszcze zakupy. Na niepotrzebnym przedłużaniu pracy w tym dniu cierpią natomiast pracownicy,którzy po zamknięciu muszą jeszcze rozliczyć się z pieniędzy,posprzątać sklep i dopiero wieczorem wychodzą z pracy. Bywa więc,że do domu docierają o godz. 19.00,a nawet 20.00 – mówi Alfred Bujara.
Dzięki nowym przepisom Grozi nam przede wszystkim zmniejszenie liczby ośrodków adopcyjnych, których obecnie jest 93. Z ustawy o pieczy zastępczej wynika, że od 2012 r. na finansowanie mogą liczyć tylko te ośrodki, które w 2010 r. przeprowadziły więcej niż 10 procedur przysposobienia dzieci. Jeszcze ostrzejsze wymogi muszą spełnić niepubliczne ośrodki adopcyjne (np. kościelne). Te muszą wykazać, że zakończyły 20 przysposobień. Dlatego np. w woj. dolnośląskim z 10 placówek zostaną trzy, a w zachodniopomorskim z ośmiu - sześć.
"Tak się zbulwersowałam rano, że powiedziałam: występuję z Kościoła jako instytucji, mam tego dosyć! Personel naziemny ma Pan Bóg nie najlepszy" - mówi w rozmowie video na wyborcza.pl Krystyna Janda. Na razie jednak nie dokonała aktu apostazji.
"Ziobro jako jedyny znaczący polityk PiS bawił na imieninach o. Rydzyka tydzień temu; wtedy miał uzyskać jego błogosławieństwo" - twierdzi informator "Polski". Wiceprezes PiS jest częstym gościem Radia Maryja; o. Tadeusz zwykł mówić o nim "mój złoty chłopiec". Politycy PiS, z którymi rozmawiała gazeta, mówią że szef Radia Maryja nie rezygnuje ze swoich ambitnych planów biznesowych i potrzebuje do ich realizacji politycznego wsparcia.
- Zastanawiam się, co tam się stało, skoro wojsko, które ma za zadanie ochraniać obywateli, wychodzi na ulicę i nie potrafi rozpoznać, kto jest wrogiem, a kto sprzymierzeńcem, to jest to po prostu żałosne. Podobnie, jak tłumaczenie koptyjskich władz duchownych , które – próbując załagodzić całą sytuację – sugerowały, że faktycznie – armia nie strzelała do ludzi. Relacje osób, które wyszły wtedy na ulice są inne. Widzieliśmy wojsko, które strzelało do ludności cywilnej. W ostatniej masakrze, jednego dnia zginęło 28 Koptów, co de facto stanowi około 10% ogólnej liczby ofiar od początku tzw. rewolucji. Jest to ogromna liczba budząca przerażenie – dodaje Benyamin.
Gdy zacząłem zajmować się tematyką skrajnej lewicy nie przypuszczałem, że moje życie nabierze nieco bardziej dramatycznego charakteru. Sprawa zeszłorocznego brutalnego pobicia pasażerów pociągu, jadących na Marsz Niepodległości to tylko jeden z wielu aktów przemocy ze strony tzw. „antyfaszystów”, tuszowanego przez odpowiednie organy i media. Wielomiesięczne śledztwo doprowadziło mnie do zatrważających rezultatów – pisze Aleksander Majewski.
Justyna Pobiedzińska zaczyna swój tekst od przypomnienia o akcji, która skłania do poparcia prawa do sprzeciwu sumienia dla farmaceutów. Dziennikarka przypomina brzmienie formularza jaki podpisują katolicy sprzedający, jeszcze legalnie, leki: „Zdecydowanie sprzeciwiam się nakładaniu obowiązku sprzedaży tych produktów na farmaceutów czy też apteki. Narzucanie takich zobowiązań jest wyrazem presji i dyskryminacji, czego wyraźnie zabrania rezolucja Rady Europy z dnia 7 października 2010 roku. Jest ono również sprzeczne z Kodeksem Etyki Aptekarza (par. 3), w którym stwierdza się, że powołaniem aptekarza jest współudział w ochronie życia i zdrowia oraz zapobieganie chorobom, a także z par. 4 mówiącym, że farmaceuta musi posiadać wolność postępowania zgodnie ze swoim sumieniem”. Dziennikarka postanowiła więc sprawdzić jak często farmaceuci nie korzystają z prawa do sumienia.
Do najbardziej znanych prawicowców w amerykańskim showbiznesie należą oprócz Sly’e, Chuck Norris, popierający w poprzednich wyborach najbardziej antyaborcyjnych kandydatów, Arnold Schwarzenegger (choć były gubernator to taka prawica w stylu europejskim) czy Stephen Baldwin, który wbrew swoim lewackim braciom szerzy wiarę w Jezusa. James Caan i Robert Duvall, którzy stworzyli niezapomniane role w "Ojcu Chrzestnym" pojawili się przed ostatnimi wyborami na jednym ze zjazdów konserwatystów i również od lat popierają prawicę. Duvall zapytany, dlaczego popiera McCaina, powiedział: "On jest bohaterem wojennym. Ma charakter. A ten drugi koleś? Nic o nim nie wiem". Republikanów popiera też James Woods i zdobywczyni Oscara za „Juno” Diablo Cody. Ojcem chrzestnym prawicy w Hollywood pozostaje weteran Clint Eastwood, który popierał Reagana, Nixona i Busha. McCain proponował mu nawet wiceprezydenturę. Lista zaskakujących celebrytów popierających prawicę jest jednak szersza.
Film zrobiony jest bardzo prostymi środkami. Jego twórca, Ray Comfort – znany protestancki ewangelizator i autor licznych książek – rozmawia w większości z młodymi ludźmi, pytając się ich o nazizm, Adolfa Hitlera oraz stosunek do aborcji. Jednym z najbardziej szokujących elementów kolejnych wywiadów jest to, że większość młodych Amerykanów nie potrafi odpowiedzieć, kim był Adolf Hitler. Niektórzy kojarzą go z aktorem, inni z komunistą, jeszcze inni wyrażają zwykłe zdziwienie, przyznając, że słyszą to nazwisko po raz pierwszy. Zdaniem Comforta, ta ignorancja wyjaśnia zjawisko szerokiej akceptacji społecznej dla współczesnego holokaustu, jakim jest aborcja. „Niewiedza na temat najciemniejszej karty ludzkich dziejów przyniesie nieunikniony skutek w postaci lekceważenia życia i powtórki holokaustu” – tłumaczy. Comfort, który jest Żydem z Nowej Zelandii, rozdał już około 200 tys. kopii swego filmu na DVD stu czołowym uniwersytetom w USA. Teraz chce, by zwróciły na niego uwagę szkoły średnie
Malezyjskie władze zaniepokoiły zwłaszcza szczegółowe opisy seksualnych technik i pozycji, które uznano za niedopuszczalne z muzułmańskiego punktu widzenia. Stąd decyzja o zakazie sprzedaży, posiadania oraz przedrukowywania poradnika. W dwóch pierwszych przypadkach przewidziano karę wysokiej grzywny, w ostatnim - do 3 lata więzienia.
Protesty przeciw zatrzymaniu Marszu Niepodległości mają dwa oblicza. Jedno, to pokojowy więc „Kolorowa Niepodległa”, na którą zaprasza Krytyka Polityczna i związani z nią celebryci. Druga, bezwzględnie nastawiona na rozbicie patriotycznego szyku blokada, którą przygotowuje część organizacji zrzeszonych w Porozumieniu 11 listopada.
To takie oczywiste, że przychodzimy na groby naszych bliskich. Sprzątamy nagrobki, grabimy liście, a potem zapalamy tam lampkę, kładziemy kwiaty. Chwilę się modlimy. Czasem mijamy groby zaniedbane, porośnięte trawą, kurzem i niepamięcią. Spróchniałe krzyże i zbite znicze na nich to najwymowniejszy znak tego, że do tych zmarłych nikt nie przyjdzie, ani pierwszego, ani drugiego listopada, ani żadnego innego dnia w roku.
- Ten Łoś został zestrzelony przez Niemców 7 września nad Wólką Radzymińską. Leciało wtedy kilka naszych samolotów, z których trzy zostały zestrzelone i spadły w okolicznych miejscowościach. Ten Łoś eksplodował i cała załoga zginęła. Przyjechali na to miejsce nasi żołnierze, zaminowali samolot i wysadzili w powietrze. Znaleziono później trzy miny, które nie eksplodowały. One są w naszym muzeum rozbrojone przez saperów.