To się nazywa poczucie humoru. HGW sypnęła groszem na homo-warsztaty, na których seksualni dewianci będą się uczyć, jak skutecznie wyrażać swoje potrzeby
Władze Warszawy z waleczną Hanną Gronkiewicz na czele słyną ostanio z przyznawania równie hojnych, co dziwnych dotacji środowiskom skrajnie lewicowym. Dość będzie wspomnieć, że kilka miesięcy temu pani prezydent sypnęła kasą na spektakl o Sławomirze Sierakowskim, liderze „Krytyki Politycznej”. W ogóle, środowisko „KP” cieszy się ogromną sympatią warszawskich władz, które wspierają je, jak tylko mogą. Na sam kwartalnik „Krytyka...” dostaje z budżetu państwa ponad 100 tys. złotych. Nie mówiąc już o kasie na inne projekty, takie jak na przykład sesje analizowania dzieł Marksa czy wykłady Kamila Sipowicza pod tytułem: „Psychodeliki w antropologii, kulturze, medycynie i filozofii”.