Ziemkiewicz dla Fronda.pl: Bronię prawa Krzysztofa Skowrońskiego do tego, co robi
Fronda.pl: Krzysztof Skowroński znalazł się w ogniu krytyki członków SDP. Czy słusznie?
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Fronda.pl: Krzysztof Skowroński znalazł się w ogniu krytyki członków SDP. Czy słusznie?
- Nawiasem mówiąc jest coś znamiennego, że w sprawie Amber Gold na razie głównym oskarżonym jest ten, który działa tak zdecydowanie na rzecz wyjaśnienia tej sprawy, czyli minister sprawiedliwości - powiedział Gowin.- Według mnie, to ja wystąpiłem w obronienie niezawisłości sędziów - stwierdził Gowin pytany, czy ma w nosie ocenę Krajowej Rady Sądownictwa. - Żałuję, że Krajowa Rada Sądownictwa, w skład której w ogromnej większości wchodzą sędziowie, aż trzy razy swoje oświadczenia poświęciła odpowiedzialności, czy winie, polityków za prezesa Milewskiego, a jego samego potraktowała bardzo łagodnie - dodał. - Uważam, że postąpiłem w tej sprawie tak, jak dyktowało mi sumienie, tak jak dyktował mi duch prawa, bo litera jest niejasna, i tak, jak wymagał tego interes społeczny - wyjaśnił minister.
Członkowie warszawskiego oddziału SDP twierdzą, że dziennikarz zaangażował się w działalność polityczną, ponieważ wystąpił na poniedziałkowej konferencji PiS w budynku SDP jako gospodarz, przez co - ich zdaniem - stracił swoją wiarygodność. Skowroński nie zgadza się jednak z podobnymi zarzutami.
Z doświadczenia wiemy, że kiedy państwo chce w czymś obywatelowi pomóc to więcej z tego szkody niż pożytku. Jeżeli państwo weźmie się za walkę z bezrobociem to stworzy do tego celu – siłą rzeczy – nowe urzędnicze etaty. Nowe etaty oznaczają nowe wydatki, nowe wydatki to pieniądze, które skądś trzeba wytrzasnąć. Skąd, skoro budżet jest pusty? Ano wiadomo, z nowych podatków. Podatków, które spowodują wzrost kosztów utrzymania przedsiębiorstw. W skrócie: pracodawcy zamiast inwestować pieniądze w nowe miejsca pracy będą je musieli oddać państwu po to, żeby to państwo mogło walczyć z bezrobociem. Stare powiedzenie, że socjalizm bohatersko walczy z problemami, które sam stwarza jest w tym wypadku celne jak nigdy dotąd.
Dziennik "Rzeczpospolita" podaje, że wdowa po prezesie IPN Januszu Kurtyce, Zuzanna Kurtyka "wystąpi z pozwem cywilnym w sprawie naruszenia dóbr osobistych oraz prywatnym aktem oskarżenia przeciw Stefanowi Niesiołowskiemu, któremu zarzuca pomówienie".
Taką informację zawarto w oświadczeniu plenum konferencji, które odbyło się w Islandii. Zespół konferencyjny powstał, by koordynować pracę katolickich seminariów działających na Półwyspie Skandynawskim.
Einstein napisał ten list po niemiecku 3 stycznia 1954 r., czyli na rok przed śmiercią, do filozofa Erika Gutkinda po przeczytaniu jego książki "Wybieraj życie: Biblijne wezwanie do buntu".
Trybunał orzekł dzisiaj, że przepis pozbawiający prracownika odatkowego dnia wolnego za święto przypadające w dzień wolny od pracy jes t niezgodny z konstytucyjną zasadą równości. Obowiązek oddawania pracownikom takiego dnia uchylono po wprowadzeniu od 2011 r. wolnego w święto Trzech Króli (6 stycznia).
- Ponieważ dziś wspomnienie świętych Aniołów Stróżów warto rozważyć co to tak na prawdę znaczy, że Bóg wyznaczył nam naszego Anioła Stróża do pomocy. Sam ten fakt pokazuje, jak wielka jest troska Boga o mnie i moje zbawienie. Anioł, istota duchowa, która jest z natury doskonalsza od nas jest nam dana „ku obronie”. Co więcej, dobrzy aniołowie z radością zgadzają się pełnić to zadanie. Czy w związku z tym, tak doskonały byt doskonale spełniający swoje zadanie, potrzebuje od nas jakiejś prośby i czy musimy go prosić o pomoc? Może to jest tak, że on sam wie, co jest w naszym sercu, zna nasze myśli i nie potrzebne są jakiekolwiek prośby, ponieważ wie jak najlepiej nam pomóc.
Hasło: „Obudź się, Polsko” podoba mi się, ale jeszcze bardziej przemawia do mnie wezwanie: „Pilnuj Polski”. Rzeczywiście, trzeba Polski pilnować, skoro państwo nie potrafi nawet należycie wypełnić zadań zakładu pogrzebowego. Trzeba pilnować Polski, skoro jest możliwe, aby jakiś Marcin P. robił olbrzymie biznesy nie robiąc sprawozdań finansowych, dziwnie niezauważony przez skarbówkę, prokuraturę, służby specjalne, choć reklamowany przez polityków, którzy radośnie ciągnęli samolot nowych linii OLT.
Superstacja podaje, że ktoś strzelał z broni pneumatycznej do portretu prezydenta Lecha Kaczyńskiego w oknie biura poselskiego posła PiS Andrzeja Jaworskiego w Sopocie. Sam poseł powiedział: - W oknie są dwa otwory, prawdopodobnie po kulach z wiatrówki.
Otóż wszystko to co pisze JKM jest niepoważne i nieprawdziwe. W dniu 7 października 1918 r., Polska nie odzyskała niepodległości. Tego dnia Rada Regencyjna powołana przez państwa zaborcze i ciesząca się bardzo ograniczona władzą autonomiczną na terenie zaboru rosyjskiego pod okupacją państw centralnych, ogłosiła deklaracje suwerenności Królestwa Polskiego. Oczywiście, pomimo pewnych zasług Rady w budowaniu zrębów polskiej administracji, szkolnictwa, czy sądownictwa, Rada ta była skompromitowana kolaboracją z przegrywającymi wojnę państwami centralnymi. Deklaracja ta miała pewne znaczenie jako wyraz dezintegracji władzy okupacyjnej, ale sama z siebie nie tworzyła nowej jakości politycznej. Dopiero przyjazd Piłsudskiego z Magdeburga, w momencie faktycznej kapitulacji państw centralnych, i jego inicjatywa polityczna tworzyła nowy fakt narodowy w postaci odrodzenia niepodległego państwa polskiego. Sam fakt przekazania władzy wojskowej nad Polnishe Wehrmacht Piłsudskiemu, przez Radę Regency
"Popularyzacja homoseksualizmu stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, gdyż prowadzi do epidemii HIV/AIDS, oraz niszczy instytucję rodziny i może doprowadzić do kryzysu demograficznego" - napisali w uzasadnieniu autorzy projektu nowelizacji kilku ustaw, dotyczących m.in. ochrony praw dzieci i bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej.
To, co spotyka obecnie chrześcijan w Europie, to dyskryminacja; nie nazywamy tego zjawiska prześladowaniami, by rozróżnić między położeniem, w jakim znaleźli się wyznawcy chrześcijaństwa w UE, a tymi, którzy padają ofiarą takich aktów w innych miejscach, np. na Bliskim Wschodzie - powiedział otwierając seminarium jeden z moderatorów, Jan Olbrycht (PO/EPL).
Według cząstkowych wyników wyborów koalicja Gruzińskie Marzenie miliardera Bidziny Iwaniszwilego wygrała poniedziałkowe wybory parlamentarne, pokonując rządzący dotychczas Zjednoczony Ruch Narodowy prezydenta Micheila Saakaszwilego. Saakaszwili publicznie uznał porażkę swego ugrupowania i ogłosił, że przechodzi ono do opozycji.