Wiadomości
Najważniejsze w tej informacji nie są jednak kolejne przywileje, jakie fundują sobie parlamentarzyści za nasze pieniądze ale informacja, która jest niejako ukryta w tym przekazie: publicznej służby zdrowia naprawić się nie da, NFZ nie spełnia swoich zadań, niech każdy radzi sobie sam. Uczciwe, przyznam, postawienie sprawy. Jednakowoż w związku z tym należałoby podjąć konkretne działania: zlikwidować Narodowy Fundusz Zdrowia, zrezygnować z przymusu składkowego i pozwolić każdemu obywatelowi ubezpieczyć się tam, gdzie chce. Niestety, takiej woli wśród polityków nie ma, żaden z nich nawet nie pomyśli o podobnym rozwiązaniu. Oznaczałoby ono bowiem oddanie mieszkańcom Polski części odebranych im przez rządzących wolności. Obywatel nie jest od tego, by mógł za siebie decydować, on jest od tego żeby pracować i płacić haracz na utrzymanie urzędniczych darmozjadów. Krótko mówiąc jest niewolnikiem, któremu raz na cztery lata daje się pozór wolności w postaci wyborczego plebiscytu, by mógł myśleć