Tylko u nas
Niemoc duchowa niszczy porządek duszy. Człowiek jest zamknięty w więzieniu swego poszczególnego istnienia. Nie niszczy to jednak żywotności i sprawności intelektualnej wewnątrz owego więzienia. Tezy o Feuerbachu, cokolwiek byśmy o nich sądzili z innych względów, są niezrównanym arcydziełem na poziomie demonicznie zamkniętego istnienia. Marks zdawał sobie sprawę, że jest bogiem stwarzającym świat. Nie chciał być stworzeniem. Nie chciał oglądać świata z perspektywy stworzenia, choć przyznawał, że trudno człowiekowi wydostać się z kolein. Odrzucał wielkie pęknięcia, rozdzielenia bytu dostępne doświadczeniu: rozdział pomiędzy człowiekiem i światem, bytem immanentnym i rzeczywistością transcendentną, pomiędzy człowiekiem a Bogiem, podmiotem a przedmiotem, działaniem a kontemplacją, pęknięcia wskazujące na tajemnicę stworzenia. Marks chciał patrzeć na świat z punktu coincidentiae oppositorum, to znaczy z pozycji Boga.