31.10.17, 09:20Fot. Pixabay, CC0

Ks. Kostrzewa dla Frondy: Halloween niszczy dzieci

„Zabawy okultystyczne, fascynacja umarłymi i mrocznymi postaciami typu wampiry i demony mają konkretne skutki duchowe. Egzorcystom znane są przypadki zniewoleń i opętań” - mówi ks. Sławomir Kostrzewa.
 

Portal Fronda.pl: Jaki wpływ na duchowość dzieci i młodzieży mogą mieć helloweenowe zabawy, korzystanie z tego typu gadżetów?

Ks. Sławomir Kostrzewa: Jeśli uznać za prawdziwe zdanie, że kultura stwarza, kształtuje i formuje duszę człowieka to w przypadku Halloween możemy mówić o anty-kulturze, o zjawisku, które nas dehumanizuje, odwołując się do najbardziej prymitywnych pogańskich obrzędów - takich jak kult śmierci, afirmacja przemocy, demonów i świata umarłych. Jeśli dodamy do tego fakt, że Halloween jest najważniejszym świętem dla satanistów, podczas którego składa się demonom ofiary z ludzi (co przyznają osoby związane z tymi kręgami), robienie sobie z tego zabawy jest znakiem poważnego odejścia współczesnego człowieka od wiary i zdrowej kultury. Brak elementarnej wiedzy o duchowych konsekwencjach tego rodzaju zabaw może zakończyć się tragicznie. Zabawy okultystyczne, ubieranie się, naśladowanie, fascynacja umarłymi i najbardziej mrocznymi postaciami typu wampiry, demony mają konkretne skutki duchowe. Księżom egzorcystom znane są przypadki zniewoleń i opętań osób, dla których Halloween stał się początkiem realnej fascynacji okultyzmem i satanizmem. Egzorcysta ks. Jan Kaczmarek w jednym z wywiadów dla Telewizji Polskiej wspominał, iż prowadził egzorcyzm nad grupą dzieci, które w ramach Halloween "zabawiały" się w wywoływanie duchów na cmentarzu.

Dlaczego cieszą się one tak dużym zainteresowaniem?

Bez wątpienia na popularyzowaniu Halloween w krajach, w których nigdy nie było tej tradycji, najbardziej zależy tym, którzy widzą dla siebie szansę dobrego zarobku na sprzedaży słodyczy i nekro-gadzetów. Amerykańska Krajowa Federacja Sprzedawców Detalicznych obliczyła, że przeciętny obywatel USA wydaje na Halloween około 75 dolarów. W skali całego kraju daje to sumę rzędu 7 miliardów dolarów. NRF szacuje, że wydatki te nadal będą wzrastać, gdyż od 2005 r. wzrosły o 54 procent.

Czy w związku z tą tematyką zaobserwował Ksiądz jakieś nowe zjawiska, które szczególnie absorbują najmłodszych?

Młodzi ludzie są dziś pod znacznym wpływem telewizji i kina. Niestety, nie brakuje sytuacji, w których próbują naśladować filmowych bohaterów, których przygody toczą się w okołohalloweenowych klimatach. Do niedawna dominowały produkcje, w których szczytem perwersji były "zabawy" na cmentarzach bądź kontakty spirytystyczne. Nowe produkcje tego rodzaju niestety są o wiele bardziej mroczne i mogą zawierać znaczną ilość ekstremalnie brutalnej przemocy. Halloween w wydaniu hollywoodzkim odsłania swoje prawdziwe oblicze - to już nie jest niewinna zabawa rodzinna, ale realne święto różnej maści zwyrodnialców połączone z kultem śmierci. Oglądając te filmy, nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż mamy do czynienia z próbami realnej promocji najbardziej wyrafinowanych perwersji w dziedzinie przemocy. Policja coraz częściej informuje, że grupy dzieci przebrane za demoniczne postaci stają się coraz bardziej agresywne, szczególnie w stosunku do tych, którzy nie chcą otwierać im drzwi albo usiłują je zniechęcić do Halloween. Kolejnym niepokojącym zjawiskiem jest fakt, że przy okazji organizowania zabaw halloweenowych w szkołach i przedszkolach, coraz częściej zaprasza się osoby profesjonalnie zajmujące się okultyzmem, które dzieciom wróżą przyszłość, układają horoskopy i karty tarota. Trzeba rodziców uświadamiać, że korzystanie z usług wróżek i praktykowanie jakiekolwiek form okultyzmu jest przez Kościół katolicki surowo zabronione, gdyż niemal zawsze prowadzi do poważnych problemów duchowych.

Czy według Księdza zabawy halloweenowe powinny być w szkołach zabronione?

Zaangażowanie placówek edukacyjnych (przedszkoli i szkół) w organizowanie tego typu "świąt" należy uznać za głęboko niewychowawcze, nieetyczne i naganne. Estetyka ciemności i śmierci, ściśle związana z Halloween, głęboko uderza we wrażliwość dzieci, niszczy ich psychikę, zaburza ich pokój i poczucie bezpieczeństwa. Symbolika obchodów tego święta, reprezentowana przez postaci i byty jednoznacznie kojarzące się negatywne - śmierć, wampiry, czarownice, demony - rodzą w dzieciach lęki, strach i niepokój. Nie jest właściwe, aby szkoła była przestrzenią promowania tego typu „zabaw” oraz oswajania dzieci w estetyką mroku i śmierci. Zabawy halloweenowe traktują świat zmarłych i śmierć jako przedmiot żartów i zabawy. Nie zgadzam się z takim kształtowaniem dzieci, które może poważnie zakłócić prawidłowe postrzeganie i przeżywanie najbardziej trudnych chwil życia, m.in. związanych za śmiercią i utratą bliskiej osoby. Przecież w szkole są dzieci, które niedawno utraciły kogoś bliskiego z rodziny. Domagam się poszanowania ich prawa do godnego przeżywania czasu żałoby związanego z utratą ukochanej osoby. Należy także zauważyć, że w polskiej kulturze pierwsze dni listopada to czas wyciszenia, modlitewnej pamięci o bliskich zmarłych i refleksji o powadze śmierci i przemijania, a nie makabrycznych zabaw. Działania naruszające tę tradycję nie tylko stoją w sprzeczności z powagą czasu, ale także są niewychowawcze. Zadaniem utrzymywanych z pieniędzy podatników instytucji edukacyjno-wychowawczych jest wychowywanie dzieci w duchu szacunku dla polskiej tradycji.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmowa ukazała się pierwotnie na portalu Fronda 21 X 2014