W prowadzonych przez siebie 15 szkołach Łaciński Patriarchat Jerozolimy zatrudniał dotychczas 230 nauczycieli mieszkających na Zachodnim Brzegu. Teraz zostaną oni bez pracy, a szkoły bez nauczycieli. To kolejna decyzja izraelskich władz, która jest odczytywana jako próba zmuszenia chrześcijańskich rodzin do opuszczenia Ziemi Świętej.

- „Jeśli ta decyzja zostanie rzeczywiście wdrożona, nasze chrześcijańskie szkoły znajdą się w bardzo trudnej sytuacji, co zagrozi ich przetrwaniu i spowoduje utratę ich chrześcijańskiej misji”

- powiedział brytyjskiemu oddziałowi Pomocy Kościołowi w Potrzebie przedstawiciel Sekretariatu Generalnego Szkół Chrześcijańskich.

W Jerozolimie nie mieszka wystarczająco dużo nauczycieli, którzy mogliby przejąć obowiązki tych, których pozbawia się możliwości kontynuowania pracy.

- „W dłuższej perspektywie ograniczenia te mogą trwale wpłynąć na chrześcijański charakter naszych instytucji oraz osłabić obecność wyznawców Chrystusa w Jerozolimie”

- zaznacza.

Niektórzy nauczyciele natomiast, nie mogąc się utrzymać, mogą stanąć przed koniecznością emigracji.

- „W dłuższej perspektywie ograniczenia te mogą trwale wpłynąć na chrześcijański charakter naszych instytucji oraz osłabić obecność wyznawców Chrystusa w Jerozolimie”

- mówi rozmówca Pomocy Kościołowi w Potrzebie, pragnący zachować anonimowość.