Tylko u nas
PiS zaproponował nowy projekt ustawy pod kryptonimem „jawność” i ruszyła stara machina z jazgotem: olaboga będzie faszyzm i sygnaliści. Kocham te relatywistyczne wywody mędrców PRL-u, którzy pochylają się nad „złamanym życiem” kapusiów sprzedających za pieniądze i karierę kolegów, a często bliskich. Ileż to takich rzewnych wywodów słyszeliśmy, z tym rytualnym zawołaniem, że kto nie żył w ciężkich czasach komuny, ten nie ma prawa oceniać innych. Dokładnie taką obrzydliwą technologią z kapusia Boniego czy Wałęsy, zrobiono męczenników, natomiast ich ofiary, o ile jeszcze żyją, są albo anonimowe, albo klepią biedę z metką oszołoma.