Niemieckie media piorą mózgi Polaków
„Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić pańskie postępowanie”- podsumował postawę i działania oberlejtnanta von Nogaya kapitan Wagner w słynnej scenie z filmu CK Dezerterzy. I chociaż cytat pochodzi z obrazu komediowego, to ta wypowiedź doskonale opisuje niedawną publikację bulwarówki Fakt, zestawiającą tragiczną śmierć syna byłego premiera RP z jego działalnością polityczną. Leszek Miller zapowiedział pozew przeciwko dziennikowi a redaktor naczelny tytułu pożegnał się ze stanowiskiem. Większość komentatorów politycznych i medialnych, w tym kojarzonych z prawicą, przekazało wyrazy współczucia byłemu szefowi SLD i poparło jego działania wobec niemiecko-szwajcarskiego wydawcy. Człowiek w obliczu dramatu śmierci osoby najbliższej przestaje reprezentować barwy partyjne.